Samorząd radcowski rachuje, że po wyroku TSUE do sądów powszechnych trafi fala nowych frankowych powództw.

„Już obecnie szacuje się, że dotychczas kilka tysięcy klientów złożyło pozwy przeciwko bankom udzielającym kredytu, zaś po wyroku TSUE liczba ta może wzrosnąć do kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu tysięcy. Taki stan rzeczy wygeneruje konieczność zaangażowania się w długotrwałe postępowania sądowe" – czyta- my w piśmie.

W dokumencie wskazuje się, że w tej sytuacji racjonalne jest podjęcie przez obie strony działań zmierzających do wypracowania ugody pozasądowej. Ta bowiem nie tylko uczyni pewnymi roszczenia wynikające z zawartej umowy kredytowej, ale także znacząco ograniczy konieczne do poniesienia koszty rozwiązania problemu.

– Charakter sytuacji zaistniałej po wyroku TSUE sprawia, że mediacja doskonale sprawdziłaby się w efektywnym rozwiązaniu problemu frankowego, przy jednoczesnym ograniczeniu liczby spraw wpływających do sądów – mówi radca prawny Tomasz Parkasiewicz, dyrektor Centrum Mediacji Gospodarczej przy KRRP.

Czytaj także:

Sprawy frankowiczów po wyroku TSUE: złote żniwa dla kancelarii

– W postępowaniu sądowym należy brać pod uwagę długość postępowania oraz niepewność wyroku. Natomiast zawierając ugodę z wykorzystaniem instytucji mediacji, strony zawsze osiągają rezultat WIN–WIN – każdy wygrywa. W dążeniu do osiągnięcia takiego efektu istotne jest przy tym zrozumienie porządku prawnego, praw i interesów stron, a taką wiedzę posiadają radcy prawni mediatorzy – przekonuje Parkasiewicz.

W liście skierowanym zarówno do środowiska bankowego, jak i do stowarzyszeń gromadzących frankowiczów, wskazuje się, że środowisko radców mediatorów liczy już 155 osób.

Radcy prawni mediatorzy posiadają wypracowane standardy prowadzenia mediacji oraz uchwalony kodeks etyki radcy prawnego mediatora, co zaświadcza o zachowaniu najwyższych standardów etycznych w toku postępowania mediacyjnego – akcentuje się.