Jak podaje policja, dochodzenie wszczęto po wzroście liczby skarg pasażerów informujących o brakujących przedmiotach w ich bagażu. Ale większość z tych przedmiotów nigdy nie powinna się znaleźć w bagażu rejestrowanym. Chociaż złodzieje łaszczyli się także na przedmioty niewielkiej wartości. Ich łupem przestępców padła również czapka z logo Kanady za kilkanaście euro.

Dochodzenie objęło przeszukanie szafek, domów i pojazdów należących oskarżonych pracowników. Lotniskowy Dział Dochodzeń Skarbowych i Analiz Granicznych prowadził je przy wsparciu policyjnego Działu ds. Bezpieczeństwa Obywatelskiego i współpracował z władzami lotniczymi, zarządem portu i liniami lotniczymi.

Czytaj więcej

Pilot LOT-u przyłapany na kradzieży alkoholu przeznaczonego dla pasażerów

Wartość przedmiotów, jakie zajęła policja sięga 2 mln euro. Jak wykazało już śledztwo oskarżeni, pracownicy różnych firm lotniskowych, utworzyli grupę przestępczą wyspecjalizowaną w kradzieżach, praniem brudnych pieniędzy i wyłudzaniem odszkodowań.

Lotnisko Tenerife South obsługuje około 11 milionów pasażerów rocznie, z których większość to turyści europejscy.

Zorganizowana szajka

Złodzieje wykorzystywali swoją pracę na lotnisku i prawo do wejścia do luków samolotów. Tam otwierali zamki walizek bądź je wyłamywali, rozrywali zamki błyskawiczne. Walizki wcześniej były oznaczane przy odprawie, a wybierano bagaż osób majętnych. Potem strategicznie rozmieszczano go pod pokładem samolotu.

Łupem przestępców padały niewielkie, ale cenne przedmioty, które łatwo ukryć pod kombinezonem roboczym. Głównie więc były to biżuteria, elektronika i gotówka. Złodziejska grupa działała systematycznie, rozdzielając odpowiednio role w zakresie wyboru lotów, ukrywania skradzionych towarów, ich sprzedaży za pośrednictwem lokalnych sklepów jubilerskich lub w internecie oraz podziału zysków. Hiszpańska policja — Gwardia Cywilna przeprowadziła przeszukania w domach podejrzanych i skonfiskowała część skradzionych przedmiotów, takich jak zegarki, biżuteria, telefony, sprzęt elektroniczny, gotówka i luksusowy pojazd. Ich łączna wartość sięga około 2 mln euro. Było wśród nich 29 luksusowych zegarków, 120 sztuk biżuterii, 22 wysokiej klasy telefonów komórkowych, laptopy i tablety, gry komputerowe. Zarekwirowano również gotówkę — banknoty euro w dużych nominałach oraz funty brytyjskie.

Czytaj więcej

Kradzieże i awantury na lotnisku w Dublinie

Nie tylko Teneryfa

Kradzieże na lotniskach, w które zaangażowani są ich pracownicy nie są niczym wyjątkowym. Niepokój pasażera oczekujących przy taśmie, zawsze powinny wzbudzić uszkodzone torby czy walizki. Wtedy trzeba sprawdzić na miejscu, czy z zawartości bagażu nic nie zniknęło. A kiedy przechodzimy przez kontrolę bezpieczeństwa bardzo uważnie trzeba śledzić bagaż podręczny, szczególnie wówczas, kiedy funkcjonariusze (zdarza się to najczęściej w miejscowościach wakacyjnych) polecają wyjęcie z kieszeni wszystkiego, w tym portfela).

Bardzo uważnie trzeba także śledzić bagaż podręczny przechodzący przez sprzęt prześwietlający. W tym roku, poza Teneryfą, najwięcej lotniskowych kradzieży zanotowano w Stanach Zjednoczonych. W lipcu trzej funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Transportu (TSA) zostali aresztowani na międzynarodowym lotnisku w Miami po powtarzających się kradzieżach z bagażu podręcznego właśnie podczas kontroli bezpieczeństwa. Film przedstawiający jak dokonywano tych przestępstw pojawił się w internecie we wrześniu. Pokazuje, jak dwóch funkcjonariuszy wyjęło kilkaset dolarów z portfela pasażera podczas kontroli bezpieczeństwa. Obydwóm postawiono zarzuty. Ostatecznie ukarano jednego z nich. Musiał zapłacić 700 dolarów dwóm ofiarom i przepracować społecznie 25 godzin. Oczywiście nigdy już nie będzie mógł zatrudnić się na lotnisku.

Czytaj więcej

Cathay Pacific walczy z kradzieżami: znikają sztućce i szampan

Dwóch pracowników obsługi bagażu zatrudnionych przez United Airlines zostało aresztowanych w czerwcu za kradzież marihuany z bagażu rejestrowanego na międzynarodowym lotnisku w San Francisco. Złapano ich, kiedy próbowali ją odsprzedać. Do tego aresztowania doszło po ostrzeżeniu przez władze brytyjskie o wzroście przemytu marihuany przez kalifornijskie lotniska.

Władze Wielkiej Brytanii zaostrzyły wówczas kontrolę lotów z Kalifornii, gdzie marihuana jest legalna.

Czego przewozić pasażerom nie wolno

•Aerozole – dozwolone są jedynie spraye używane do celów medycznych bądź toaletowych — lakier do włosów, czy dezodoranty. Muszą jednak być szczelnie zamknięte. Odświeżaczy powietrza przewozić nie wolno.

• Petardy — wydają się nieszkodliwe, dopóki się ich nie podpali. Ale zawierają niewielkie ilości prochu.

• Pojemniki z gazem skroplonym.

• Alkohole wysokoprocentowe — powyżej 70 proc. czystego alkoholu.

• Broń przewożona w bagażu rejestrowanym musi być rozładowana i zapakowana w specjalnym pojemniku. Jest obowiązek zadeklarowania jej przy odprawie.

A co wozimy wyłącznie w bagażu podręcznym?

• Wszystkie lekarstwa, zwłaszcza jeśli zostały przepisane na receptę

• Paszporty i dokumenty podróży. Dobrze mieć także ich kserokopię zapakowaną oddzielnie

• Gotówkę

• Biżuterię

• Odzież i inne przedmioty o wartości emocjonalnej, np. suknia ślubna, przytulanki, pluszaki dla dzieci, zdjęcia rodzinne. Wszystkie artykuły, które trudno nam będzie zastąpić, jeśli bagaż zostanie zniszczony/ okradziony, zagubiony.

Czytaj więcej

Rosjanie okradzeni na lotnisku w Barcelonie. Łup złodziei był wart 8,5 miliona euro

Ubezpieczając się na podróż, warto także w ramach tego samego dokumentu zadbać także o nadawany bagaż. Rozsądny jest zwyczaj zachowania potwierdzeń zakupu najcenniejszych przedmiotów. Bez tego można liczyć jedynie na zwrot od ubezpieczyciela jedynie do 75 proc. wartości zniszczonych/ zagubionych/ukradzionych przedmiotów. Szczególnie uważnie trzeba sprawdzić listę przedmiotów, które najczęściej nie są objęte ubezpieczeniem. Wśród nich są najczęściej aparaty słuchowe, wózki inwalidzkie, czy okulary.