Lotnisko w Katanii zamknięte na dłużej

Przynajmniej do 25 lipca pozostanie zamknięte główne lotnisko sycylijskie Fontanarossa w Katanii. Część terminali zniszczył tam pożar szalejący w nocy z 16 na 17 lipca.

Publikacja: 20.07.2023 16:46

Lotnisko w Katanii zamknięte na dłużej

Foto: PAP/EPA/ORIETTA SCARDINO

Wcześniej zakładano, że szkody wyrządzone przez ogień uda się naprawić szybciej. We środę, 19 lipca uznano jednak, że nie jest to możliwe. Kolejne kłopoty we czwartek rano spowodował atak rosyjskich hakerów na systemy rezerwacyjne Fontanarossy.

Na Sycylii jest teraz szczyt sezonu turystycznego, więc zarząd portu i samorząd robią wszystko, żeby lotnisko jak najszybciej wróciło do operacji. Katańskie lotnisko odprawiało przed pożarem 38 tys. pasażerów dziennie. Teraz w ograniczonym wymiarze działa tam jeden z trzech terminali — C, a na płycie lądują po 2 samoloty na godzinę. We środę były to jedynie włoskie połączenia krajowe. We czwartek, 20 lipca zezwolono Lufthansie i Ryanairowi wykonanie po 10 rejsów dziennie. W najbliższych dniach liczba tych rejsów ma być zwiększona do 7. Burmistrz Katanii Henry Trantino nie ukrywa, że powrót lotniska do pełnych operacji jest w tej chwili priorytetem, ponieważ cały region położony w pobliżu wulkanu Etna żyje z turystyki.

Czytaj więcej

Pożar na największym lotnisku Sycylii. Wszystkie loty odwołane

Przemęczeni pracownicy

Jak na razie jednak przewoźnicy, którzy dotychczas latali na Fontanarossę są przekierowywani do Palermo, Cosimy i Trapani i stamtąd rozwożeni są po wyspie autokarami oraz na kalabryjskie lotniska Lamezia Terme i Reggio Calabria. Tymczasem pracownicy lotniska Palermo Falcone-Borsellino już przemęczeni dodatkową pracą i w ich obronie stanęły związki zawodowe. Filt Cgil, Fit Cisl, Uiltrasporti i Ugl Trasporto Aereo, które ostrzegają, że w przypadku przepracowania zatrudnionych na lotnisku może być zagrożone bezpieczeństwo operacji na Falcone Borsellino .

Po pożarze, który miał miejsce na lotnisku Fontanarossa, lotnisko Falcone Borsellino w Palermo odnotowało sytuację nie do zaakceptowania przez pracowników i pasażerów. Spowodowała ona poważne i uzasadnione obawy o ich bezpieczeństwo i zdrowie. Niezbędne jest zorganizowanie spotkania zarządu lotniska z firmami zajmującymi się obsługą w celu usprawnienia zarządzania sytuacją awaryjną. Zdecydowanie prosimy o interwencję i udzielenie konkretnych odpowiedzi pracownikom i pasażerom”, czytamy w piśmie związkowców.

Doskonale rozumiemy rozczarowanie wszystkich, którzy wybrali Katanię jako miejsce na spędzenie wakacji i tych, którzy właśnie powinni odlatywać, a także rodziców dzieci uczestniczących w obozach edukacyjnych w naszym regionie. Jesteśmy w bliskim kontakcie z zarządem lotniska i robimy wszystko, aby poradzić sobie w tej trudnej sytuacji. W tej chwili, żeby przyspieszyć powrót operacji lotniska, uruchomiliśmy ograniczoną liczbę lotów i obsługujemy je z Terminala C. Starami się też robić wszystko, co tylko jest możliwe, aby możliwe było uruchomienie Terminala A. Proszę mi wierzyć, że znaleźliśmy się dosłownie w surrealistycznych warunkach. Oczywiście przyjdzie czas, abyśmy porozmawiali o wszystkich błędach i niedociągnięciach, ale w tej chwili jakiekolwiek kontrowersje nie służą wysiłkom powrotu do normalnego funkcjonowania portu, bo priorytety są innetłumaczył sytuację na lotnisku burmistrz Henry Trantino, cytowany przez agencję ANSA.

Opieka zamiast odszkodowań

Linie lotnicze w przypadku odwołania, bądź znacznego opóźnienia lotów w przypadku takiej katastrofy, jak nastąpiła w Katanii, czyli działania „siły wyższej”, nie mają obowiązku wypłacania odszkodowań pasażerom. Jednakże zgodnie z obowiązującym prawem muszą się nimi zaopiekować, pomóc w znalezieniu miejsc w hotelach, zmienić rezerwacje na nowe. A w tej konkretnej sytuacji zapewnić, że innymi środkami lokomocji dotrą do miejsca przeznaczenia. I w przypadku Katanii to wyraźnie działa.

Wcześniej zakładano, że szkody wyrządzone przez ogień uda się naprawić szybciej. We środę, 19 lipca uznano jednak, że nie jest to możliwe. Kolejne kłopoty we czwartek rano spowodował atak rosyjskich hakerów na systemy rezerwacyjne Fontanarossy.

Na Sycylii jest teraz szczyt sezonu turystycznego, więc zarząd portu i samorząd robią wszystko, żeby lotnisko jak najszybciej wróciło do operacji. Katańskie lotnisko odprawiało przed pożarem 38 tys. pasażerów dziennie. Teraz w ograniczonym wymiarze działa tam jeden z trzech terminali — C, a na płycie lądują po 2 samoloty na godzinę. We środę były to jedynie włoskie połączenia krajowe. We czwartek, 20 lipca zezwolono Lufthansie i Ryanairowi wykonanie po 10 rejsów dziennie. W najbliższych dniach liczba tych rejsów ma być zwiększona do 7. Burmistrz Katanii Henry Trantino nie ukrywa, że powrót lotniska do pełnych operacji jest w tej chwili priorytetem, ponieważ cały region położony w pobliżu wulkanu Etna żyje z turystyki.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Wystartowała psia linia lotnicza. Zwierzę poleci bez smyczy, kagańca i klatki
Transport
Lufthansa przyznaje się do błędu. Kawa i herbata będą za darmo
Transport
„Jak skok z drabiny na główkę”. Skąd się biorą i czym grożą silne turbulencje
Transport
Kończą się pieniądze na dopłaty do samochodów elektrycznych
Transport
Wojewódka, Starecka: Przestawiamy zwrotnice w PKP Cargo
Transport
Nowy przetarg na agroterminal w Gdyni