Kurierzy przesiadają się na elektryczne rowery

W tym roku św. Mikołaj może przyjechać z prezentem na dwóch kółkach. W kolejnych latach dostawy paczek za pomocą jednośladów staną się standardem. To szybsze i tańsze rozwiązanie.

Publikacja: 14.12.2022 21:00

Kurierzy przesiadają się na elektryczne rowery

Foto: PAP/Albert Zawada

W W. Brytanii sprzedaż takich jednośladów w ciągu roku wzrosła o prawie 40 proc., z kolei w Holandii już około 60 proc. dostaw miejskich DHL realizuje już właśnie za ich pośrednictwem. Mowa o elektrycznych rowerach cargo, które przebojem wdarły się do europejskiego sektora KEP (kurier, ekspres, paczka). W branży zauważają, że w przypadku wielu lokalizacji w miastach przesyłki w taki sposób dostarczane są szybciej, taniej i ekologiczniej. W Brukseli jeszcze parę lat temu rowery cargo realizowały 1 na 1000 dostaw. Dziś ta relacja to 1 do 100.

W Polsce ów trend właśnie startuje. Na boom liczą rodzimi producenci jednośladów.

Zmniejszanie emisji

InPost, GLS, Fyrtel.Market (dowozi świeże produkty z lokalnych sklepów m.in. w Poznaniu i Warszawie), DHL oraz DPD i związana z francuską grupą spółka Stuart, świadcząca błyskawiczne dostawy, a także realizujący zamówienia m.in. z restauracji operator Stava czy Xpress Delivery, odpowiadający za dostawy dla eObuwie.pl – to tylko niektóre przykłady firm działających na polskim rynku, które w swojej flocie wykorzystują już elektryczne rowery towarowe. Ich potencjał dostrzegły też samorządy (na tym polu wyróżnia się Gdynia, która od 2020 r. udostępnia swoim mieszkańcom rowery cargo w ramach wypożyczalni, a dodatkowo realizuje program dofinansowania ich zakupu). Rosnący popyt na taką formę transportu w branży KEP to m.in. efekt szukania oszczędności – tzw. ostatnia mila w procesie doręczania przesyłki do adresata to bowiem najdroższa i najtrudniejsza operacja w logistyce miejskiej. Poza tym chodzi o czas. Walka z konkurencją o każdą minutę sprawia, że w zakorkowanym mieście, gdzie stale przybywa ograniczeń dla ruchu samochodowego, firmy kurierskie muszą szukać nowych modeli dostaw, a dwa kółka stają się wyjątkowo atrakcyjną alternatywą. Właśnie dlatego np. takie pojazdy realizują dostawy pod logo GLS na wrocławskiej starówce czy w ścisłym centrum Krakowa. To jedna z pierwszych firm sektora KEP w naszym kraju, która uruchomiła rower kurierski. Teraz testy prowadzone są w stolicy oraz kilku innych miejscowościach. Jak wskazuje Justyna Glaza, menedżer ds. środowiska w GLS Poland, rowery systematycznie pojawiać się będą w kolejnych miejscowościach, bo sprawdzają się w strefach z ograniczeniami dla ruchu kołowego. – To szybki i zeroemisyjny środek transportu, dzięki któremu zyskujemy wymierne korzyści dla klimatu. Przykładowo w Krakowie wykorzystanie tylko jednego roweru do regularnej obsługi przesyłek pozwoliło „oszczędzić” ok. 12 ton emisji CO2 rocznie – wyjaśnia.

Czytaj więcej

Rowery elektryczne podbijają polskie ulice

Brytyjski think tank Green Alliance podaje, że gdyby e-rowery cargo były używane zamiast 7,5 proc. miejskich samochodów dostawczych, mogłyby zmniejszyć emisję CO2 w transporcie w metropoliach nawet o jedną trzecią.

Z rowerów w praktycznie wszystkich większych miastach w naszym kraju korzysta też DPD. Małgorzata Maj z polskiej centrali koncernu zauważa, że od początku wdrożenia usługi rowerowej firma doręczyła już w taki sposób przeszło 400 tys. paczek. Niedawno DPD uruchomiło testy rowerów cargo (z dużą przestrzenią ładunkową z tyłu roweru).

trendy za granicą
Szybciej na dwóch kółkach

Londyński University of Westminster przeprowadził badanie, które wykazało, że rowery cargo są w centrach miast aż 1,6 razy szybsze niż samochody dostawcze (mają wyższą prędkość średnią). To w branży kurierskiej kluczowy czynnik. I to właśnie m.in. z tego powodu coraz więcej operatorów stawia na tego typu elektryczne jednoślady – wskazują analitycy Apex Insight. Niedawno zniechęcona korkami we francuskiej stolicy szwedzka firma Vässla zrezygnowała z dostarczania swoich produktów minivanami i w całości przerzuciła się na rowery towarowe. Omniva, estońska firma logistyczna, tworzy flotę rowerów cargo, aby w ten sposób świadczyć zrównoważone usługi pocztowe. Z kolei berliński start-up GetHenry kilka miesięcy temu dostał od inwestorów 16,5 mln euro na rozwój takich jednośladów – już zaopatruje w nie m.in. firmy Gorillas i JustEatTakeaway.

Kwitnie biznes „cargo”

Na fali nowego trendu chcą płynąć polscy producenci rowerów. Choć nie tylko, czego przykładem jest poznańska spółka Admayer, działająca w branży IoT (internet rzeczy). Opracowuje ona tzw. systemy do transportu na ostatniej mili. Tak powstał Delibike, czyli towarowy e-bike, oraz dedykowane oprogramowanie, które pozwala na efektywne zarządzanie pracą kurierów, w tym optymalizację ich tras przejazdu. Z analiz firmy wynika, że przy pomocy roweru w mieście można dostarczyć średnio dziesięć paczek na godzinę, podczas gdy w przypadku auta dostawczego – zaledwie sześć. Z Delibike w Wielkopolsce korzysta już InPost.

Czytaj więcej

Rewolucja na rynku dostaw w Polsce. Pizzę zamiast kuriera dostarczy robot

Na początku roku z produkcją rowerów cargo ruszył Kross. Ale firma z Przasnysza nie tylko sprzedaje takie jednoślady. Dla klientów biznesowych wprowadziła również ofertę wynajmu w ramach usługi Kross Rental. Swoją konstrukcję takich pojazdów towarowych rozwija też wrocławska spółka Bike Idea. W ramach projektu Urvis.Bike dostarcza jednoślady do m.in. firm kurierskich, zarówno w Polsce, jak i za granicą. W tym roku na rynek wprowadziła pierwszy model. Paweł Raja, stojący na czele tej marki rowerowej, podkreśla, iż rowery cargo to sprzęt do zadań specjalnych, bo są w stanie z reguły przewieźć do ok. 150 kg ładunku, choć niektóre potrafią nawet 700–800 kg. – Nie stoją w korkach, nie generują spalin ani hałasu i nie mają problemu z parkowaniem. Są dużo tańsze w utrzymaniu niż samochód, a koszt przejechania 100 km to ok. 1 zł – wylicza zalety. – W Europie Zachodniej ich wykorzystanie jest już dość zaawansowane, ale i u nas widać coraz więcej zwiastunów małej rewolucji – dodaje.

Opinia dla "Rz"
Arkadiusz Kawa, dyrektor Sieci Badawczej Łukasiewicz – Poznański Instytut Technologiczny

InPost z paczkomatami pokazał, jak przez wdrożenie innowacji przeskoczyć konkurencję. Dzisiaj taką innowacją mogą być rowery cargo. Są skuteczne w centrach miast, ale czynników wspierających ten model dostaw jest więcej. Chodzi m.in. o aspekt zrównoważonego rozwoju, w tym odpowiedzialności środowiskowej, oczekiwań klientów i tworzenia miast przyjaznych ludziom, co zresztą zyskuje wymiar regulacyjny. Im szybciej firmy przygotują się na to, iż niedługo nie wjadą autami do części miasta lub będzie im to ograniczane, tym lepiej odpowiedzą na nieuchronne zmiany.

W W. Brytanii sprzedaż takich jednośladów w ciągu roku wzrosła o prawie 40 proc., z kolei w Holandii już około 60 proc. dostaw miejskich DHL realizuje już właśnie za ich pośrednictwem. Mowa o elektrycznych rowerach cargo, które przebojem wdarły się do europejskiego sektora KEP (kurier, ekspres, paczka). W branży zauważają, że w przypadku wielu lokalizacji w miastach przesyłki w taki sposób dostarczane są szybciej, taniej i ekologiczniej. W Brukseli jeszcze parę lat temu rowery cargo realizowały 1 na 1000 dostaw. Dziś ta relacja to 1 do 100.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Strajki bardzo zabolały Lufthansę. A to jeszcze nie koniec
Transport
Koleje Dużych Prędkości w ramach CPK zbudują polskie firmy
Transport
Czy Dreamlinerami można latać bezpiecznie? Boeing w ogniu pytań
Transport
Boom na rynku rowerów. Coraz większą popularnością cieszą się elektryczne
Transport
Prezes Lufthansy pod specjalnym nadzorem