Produkcja aut w Europie rośnie, ale na rynku brak stabilności

Niepokojącym sygnałem są upadłości niemieckich poddostawców dla fabryk samochodów. Na razie takie problemy omijają Polskę, ale spora część firm branży tonie w długach.

Publikacja: 02.12.2022 03:00

Produkcja samochodów w Niemczech rośnie nieprzerwanie już od sześciu miesięcy

Produkcja samochodów w Niemczech rośnie nieprzerwanie już od sześciu miesięcy

Foto: Krisztian Bocsi / Bloomberg

Europejska motoryzacja odbija się od dna z opóźnieniem. – Już obecny rok miał być dla niej okresem wzrostów. Tymczasem rosyjska inwazja na Ukrainę przyczyniła się nie tylko do przerwania łańcuchów dostaw, lecz także do wzrostów cen paliw i surowców oraz niepewności społecznej i gospodarczej – mówi Rafał Orłowski, partner w AutopmotiveSuppliers.pl.

Produkcja na plusie

Jeszcze w drugiej połowie roku część europejskich fabryk musiała przerywać produkcję z powodu braku komponentów. Przykładowo w ostatnim dniu sierpnia z powodu problemów z dostawami silników zawieszona została produkcja samochodów dostawczych w należącej do Stellantisa fabryce we włoskim Sevel. Dzień wcześniej zatrzymano linie BMW w Lipsku, bo zabrakło komponentów do chłodnic. Z kolei na przełomie sierpnia i września trzeba było zatrzymać produkcję modeli Opla i Citroena w Figueruelas niedaleko Saragossy.

Czytaj więcej

Do salonów samochodowych wrócą wyprzedaże rocznika

Choć problemy z komponentami nadal się utrzymują, produkcja samochodów rośnie. W październiku w Wielkiej Brytanii zwiększyła się o 7,4 proc. r./r. Więcej aut wyjeżdża z fabryk w Czechach, gdzie w październiku Skoda Auto wyprodukowała 53,0 tys. aut (wzrost r./r. o 61,5 proc.), a od początku roku z linii zjechało 556,6 tys. samochodów, o 3,5 proc. więcej niż przed rokiem. Z kolei w Rumunii październikowa produkcja wzrosła ponaddwukrotnie.

Jak podał w poniedziałek monachijski Instytut ifo, w ostatnich tygodniach wśród niemieckich firm nastawionych na eksport wzrosły nadzieje na zwiększenie obrotów, zwłaszcza w przemyśle motoryzacyjnym. W październiku w tamtejszych fabrykach wyprodukowano 277,9 tys. samochodów, o 30 proc. więcej w porównaniu z tym samym miesiącem rok wcześniej. Natomiast pierwsze dziesięć miesięcy 2022 r. przyniosło 10-proc. wzrost produkcji, do 2,8 mln aut, przy czym produkcja rośnie nieprzerwanie od sześciu miesięcy.

To dobra prognoza dla polskich producentów części i komponentów motoryzacyjnych, dla których Niemcy są najważniejszym rynkiem zbytu. W pierwszej połowie 2022 r. trafiła tam prawie jedna trzecia całego eksportu polskiego przemysłu motoryzacyjnego, w tym 40 proc. produkowanych w Polsce baterii do samochodów elektrycznych. – Trzeba jednak pamiętać, że przemysł motoryzacyjny nadal zmaga się z kryzysem półprzewodników. Ponadto w branżę, podobnie jak w inne sektory przemysłowe, nadal uderza chińska polityka „zero covid”, więc sytuacja pozostaje daleka od stabilizacji – zastrzega Orłowski.

Część firm w Polsce ma przy tym kłopoty z płynnością finansową. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że polski przemysł motoryzacyjny ma niespłacone długi na kwotę 306 mln zł. Choć to znacznie mniej niż przed rokiem, gdy były one wyższe o 140 mln zł, to ze spirali zadłużenia nie może wydostać się prawie 12 tys. przedsiębiorstw. Kłopoty nie omijają także przemysłu samochodowego w Niemczech. W trzecim kwartale 2022 r. liczba wniosków o ogłoszenie upadłości wśród dużych firm wzrosła o prawie 74 proc., przy czym najwięcej było ich w branży dostawców motoryzacyjnych.

Czytaj więcej

Ubywa chętnych na zakup samochodów. Średnia cena aut wyższa o 15 proc.

Pojedziemy z prądem

Dla całej branży wyzwaniem będzie przyspieszenie przechodzenia z napędów spalinowych na elektryczne. Problemem dla producentów może być zarówno szybkie zwiększenie produkcji e-aut, jak również ich efektywne wykorzystanie przez użytkowników.

Według badania Exact Systems przedstawiciele przemysłu motoryzacyjnego w Polsce okazują się jednak optymistami, jeśli chodzi o datę odejścia od produkcji i sprzedaży samochodów spalinowych. 38 proc. zapytanych uważa, że Polska będzie na to gotowa w 2035 r., ale 35 proc. uważa, że nastąpi to znacznie szybciej, bo nie później niż w 2030 r.

Zdaniem Pawła Gosa, prezesa Exact Systems, Polska po stronie podażowej (produkcji e-aut i części do nich) ma ambicje włączenia się do grona liderów elektromobilności w Europie, ale musi jednak wiele nadrobić. – Nie przodujemy w ankietowanej puli 11 krajów w działalności lub badaniach w sektorze elektromobilności. Związek swoich fabryk z elektromobilnością deklaruje u nas 43 proc. ankietowanych, tymczasem więcej fabryk działających w e-obszarze jest w Rumunii, Turcji, Węgrzech i Belgii – mówi Gos.

Europejska motoryzacja odbija się od dna z opóźnieniem. – Już obecny rok miał być dla niej okresem wzrostów. Tymczasem rosyjska inwazja na Ukrainę przyczyniła się nie tylko do przerwania łańcuchów dostaw, lecz także do wzrostów cen paliw i surowców oraz niepewności społecznej i gospodarczej – mówi Rafał Orłowski, partner w AutopmotiveSuppliers.pl.

Produkcja na plusie

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Pierwsze lotnisko w Polsce z nowoczesnymi skanerami bagażu. Skróci kolejki
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Transport
100 zł za 8 dni jazdy pociągami. Koleje Śląskie kuszą na majówkę. A inni?
Transport
Singapurskie Changi nie jest już najlepszym lotniskiem na świecie
Transport
Polowanie na rosyjskie samoloty. Pomagają systemy śledzenia lotów
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Transport
Andrzej Ilków, prezes PPL: Nie zapominamy o Lotnisku Chopina. Straciliśmy kilka lat