Reklama

Kierownictwo Boeinga zapłaci miliony dolarów za brak nadzoru nad B737 MAX

Członkowie rady dyrektorów i zarządu Boeinga zapłacą koncernowi 237,5 mln dolarów za przymykanie oczu na kwestie bezpieczeństwa w B737 MAX, których dwie katastrofy kosztowały dotąd ponad 20 mld dolarów

Publikacja: 06.11.2021 16:06

Kierownictwo Boeinga zapłaci miliony dolarów za brak nadzoru nad B737 MAX

Foto: Fot. Bloomberg

Ugoda osiągnięta w sądzie stanu Delaware w Wilmington przewiduje wypłacenie tych pieniędzy przez firmy ubezpieczeniowe koncernowi, a nie inwestorom, którzy wytoczyli w sądzie całą sprawę — informują Bloomberg i Reuter. Nie obejmuje przyznania się do winy dyrektorów włącznie z prezesem Boeinga, Davidem Calhounem — podał „WSJ”.

Sędzia Morgan Zurn orzekła, że dyrektorzy przegapili poważne ostrzeżenie w kwestii bezpieczeństwa B737 MAX po pierwszej katastrofie tego samolotu w październiku 2018. Ich rada nie zrobiła nic, by zyskać większy nadzór nad jakością i bezpieczeństwem do czasu drugiej tragedii z tym samolotem w marcu 2019 w Etiopii — brzmiał zarzut wobec dyrektorów złożony w sądzie przez fundusze emerytalne. Dyrektorzy Boeinga nie przyznawali się do winy w sprawie wcześniejszego nadzoru nad tymi samolotami, w sądzie wyjaśnili, że poszli na ugodę z powodu kosztów, niepewności i ryzyka wynikających ze spornego postępowania zwłaszcza w złożonych sprawach, podobnych do sprawy wniesionej przez fundusze emerytalne.

Czytaj więcej

B737 MAX wykonał pierwszy próbny lot w Chinach

Zawarta umowa przewiduje zatrudnienie przez Boeinga więcej dyrektorów w radzie z doświadczeniem w dziedzinie lotnictwa albo nadzoru nad bezpieczeństwem, czego zabrakło w procedurze certyfikowania MAXów. Koncern zgodził się dołączyć do rady w ciągu roku dyrektora spełniającego te wymagania i zapewnić co najmniej trzech następnych o podobnych kwalifikacjach — dodał Bloomberg. Boeing zgodził się też zmienić własny regulamin tak, aby przewodniczący rady dyrektorów był niezależną osobą i zatrudnić rzecznika praw obywatelskich podlegającego szefowi działu lotniczego, Michaelowi Delaney. Rzecznik będzie neutralną trzecią stroną w udzielaniu pomocy pracownikom, którzy będą sygnalizować potencjalne kwestie bezpieczeństwa i mogą obawiać się odwetu ze strony pracodawcy.

Czytaj więcej

Etiopczycy przeprosili się z Boeingiem
Reklama
Reklama

Sam koncern wyjaśnił w komunikacie, że podjął „znaczące działania wzmacniające jego obowiązki w zakresie bezpieczeństwa lotniczego”, dodał, że zmiany w nadzorze i zarządzaniu „zwiększą dodatkowo bezpieczeństwo i jakość wykonywanej pracy”. „Mamy też nadzieję, że reformy uzgodnione w tej ugodzie pomogą uchronić Boeinga i osoby latające przed tragedią w przyszłości” — stwierdził rewizor stanu Nowy Jork Thomas DiNapoli., nadzorujący fundusz emerytalny, jeden z powodów w sprawie dyrektorów Boeinga.

Sędzia Zurn musi jeszcze zdecydować, czy ta ugoda jest uczciwa i rozsądna oraz zatwierdzić koszty prawie 30 mln dolarów wynajęcia prawników przez inwestorów, autorów pozwu wobec kierownictwa Boeinga.

Transport
Rekord za rekordem na Lotnisku Chopina. Ale wzrost wyhamuje
Transport
Port Haller. Czy to ma sens?
Transport
Fabryka samochodów w Tychach zwolni całą trzecią zmianę
Transport
Awaria PKP Intercity. Podróżni nie mogą kupić biletów online
Transport
Rynek budownictwa kolejowego. Inwestycje o podwójnym przeznaczeniu wzmocnią PKP PLK?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama