W złożonych w sądzie dokumentach prawnicy Novaka Djokovicia próbują dowieść, że Serb jest ozdrowieńcem. Jeśli sąd argumentów nie uzna, tenisiście grozi 3-letni zakaz wjazdu do Australii.

Reuters dotarł do dokumentów, jakie prawnicy 1 rakiety ATP złożyli w sądzie. Ma z nich wynikać, że Djoković w grudniu zakaził się koronawirusem, ale przeszedł zakażenie bezobjawowo i przed podróżą do Australii otrzymał pisemne zezwolenie na przyjazd od australijskiego departamentu imigracyjnego, co oznacza zwolnienie z przepisów dotyczących szczepień.

Czytaj więcej

Prawnicy Djokovicia walczą. Serbowi grozi 3-letni zakaz wjazdu do Australii

Pierwszy pozytywny wynik testu Djoković miał mieć 16 grudnia, ale w ciągu 14 dni nie wystąpiły u niego żadne objawy Covid-19.

Jak się okazuje, belgradzka federacja tenisowa zamieściła 17 grudnia wpis na Facebooku, z którego wynika, że Djoković wręczył puchary i nagrody najlepszym młodym tenisistom 2021 roku.

Do wpisu dołączono kilka zdjęć Djokovicia, pozującego z przedstawicielami federacji i około 20 młodymi zawodnikami, trzymającymi puchary i nagrody. Nikt z nich nie miał na twarzy maseczki. 

Podczas wydarzenia Djokoviciowi wręczono prawosławną ikonę za zasługi dla promowania tenisa i sportu. Ceremonia była szeroko relacjonowana w serbskich mediach.

Tenisista uczestniczył także dzień wcześniej w innym wydarzeniu. Narodowa poczta uhonorowała Djokovicia i wypuściła serię znaczków z jego wizerunkiem.