Przystaną na zbiorowe morderstwo, a kiedy już będą je mieli za sobą – samych siebie przekonają, że zrobili to w imię sprawiedliwości i ideałów”. Przedstawienie powstałe w 2002 roku odarte jest z teatralności i ogląda się je niemal jak współczesny film. Zgodnie z tradycją teatralną w postać tytułowej bohaterki – bezwzględnej Klary Zachanassian – wcielały się najczęściej dojrzałe aktorki. Waldemar Krzystek postąpił inaczej i odniósł sukces. Krystynie Jandzie w 2002 roku do sześćdziesiątki było jeszcze daleko, ale kiedy jej bohaterka pojawia się na ekranie, widzowie nie mają wątpliwości – takie jak ona rządzą światem.
Krytycy nazywali Dürrenmatta wielkim moralizatorem XX wieku. On sam zaś mówił, że przede wszystkim chce w swej twórczości ukazywać problemy nurtujące człowieka z dystansu, bez zaangażowania, które mogłoby wyglądać na moralną krucjatę. Był świadomy ogromu zła panującego na świecie. Zła, które – jak uważał – nie da się naprawić, co nie znaczy, że można być wobec niego obojętnym. Chciał je bezkompromisowo obnażać, a najwłaściwszymi do tego gatunkami literackimi były dla niego groteska, parodia i farsa.
Powstała w 1956 roku „Wizyta starszej pani”, mimo że należy do jego wczesnych sztuk, uważana jest za najwybitniejsze dokonanie pisarza. Ten znakomicie skonstruowany dramat, niewolny od czarnego humoru, stanowi wyjątkowo ostre i celne oskarżenie natury ludzkiej, pełnej przewrotności, obłudy i chciwości. Do małego miasteczka przybywa miliarderka, która chce finansowo wspomóc miejscową społeczność. Pod jednym warunkiem, jak się okazuje, wcale nie tak trudnym do spełnienia, jak się początkowo mieszkańcom wydawało...
W Polsce utwór Dürrenmatta był wielokrotnie z sukcesem wystawiany, także w Teatrze Telewizji. W pamięci widzów zapisał się zwłaszcza spektakl Jerzego Gruzy z 1971 roku. Zachwyt wzbudziła niezwykła kreacja Barbary Krafftówny. To ona sprawiła, że przedstawienie trafiło do elitarnej Złotej Setki Teatru TV. Krafftówna, obok Jandy, była najmłodszą polską Klarą Zachanassian.
A postać tę mają w swoim dorobku silne osobowości sceniczne. W 1958 roku w Krakowie wystąpiła w tej roli Lidia Zamkow, charyzmatyczna reżyserka teatralna, a w warszawskim Teatrze Dramatycznym, który dzięki reżyserowi Ludwikowi Rene stał się na wiele lat „domem Dürrenmatta” – Wanda Łuczycka. Potem Klarą były m.in. Sława Kwaśniewska, Halina Gryglaszewska, Maja Komorowska, Nina Andrycz, Halina Winiarska i Emilia Krakowska.
– W jednej z pierwszych scen, które zagrałam – mówi Krystyna Janda – moja bohaterka wypowiada takie zdanie: „Człowieczeństwo, moi panowie, jest podporządkowane giełdzie. Jeśli ktoś rozporządza takim kapitałem jak mój, stać go na stworzenie własnego porządku świata...”. Straszne – dodaje aktorka. – Ale i dziś niezwykle aktualne. Jak grać bogatych? Wolno! Ludzie naprawdę bogaci już nigdzie się nie śpieszą.
Spektakl Waldemara Krzystka kręcono w Chełmsku Śląskim, niedaleko granicy z Czechami. Reżyserowi zależało na tym, by osadzić tę opowieść w miasteczku, które kiedyś przeżywało okres świetności, a dziś jest w kompletnej ruinie. Oprócz Jandy świetnie zagrali m.in. Teresa Sawicka, Jerzy Stuhr, Witold Dębicki i Krzysztof Dracz. Scenografem spektaklu jest Tadeusz Kosarewicz. Muzykę napisał Zbigniew Karnecki.
[i]Wizyta starszej pani
20.20 TVP 1 poniedziałek[/i]