Miłość do królowych przetrwania może być ślepa, zwłaszcza gdy towarzyszy jej projekt wojownik. Nie da się ukryć, że obfitość rozmaitych formatów tak w telewizjach „naziemnych”, jak i na cyfrowych platformach skłania mnie do wniosku, że wszystko już było.
Uczestnikami programów są bowiem wszyscy – śpiewają dzieci i emeryci, miłości szukają seniorzy w sanatorium, młodsi – w przedzielonych ścianą kabinach. Ci ostatni mają przeżyć cały cykl zakochania w kilka tygodni, a potem wziąć ślub i jeszcze – w finałowym odcinku serii – podzielić się swoimi przemyśleniami z milionami widzów. Właściciele raptem 430 polskich restauracji przeszli przez rewolucje relacjonowane przez telewizję od 2010 roku, w 32 sezonach. Część z nich przed metamorfozą prosperowała gorzej, a po niej jest jeszcze słabiej. Nie jest to wcale reguła – grunt, że oglądalność 32 (!) sezonów programu jest stabilna.