Republika Środkowoafrykańska zasłynęła ponurą sławą kraju rządzonego przez Bokassę, dyktatora – kanibala, który pod koniec swego awanturniczego życia ogłosił się nawet 13. Apostołem... I chociaż od śmierci Bokassy minęło 18 lat, wciąż jest to kraj bezprawia – jak pokazuje film.

Jego autor, Mads Brügger (laureat nagrody dla najlepszego filmu dokumentalnego świata 2010 na festiwalu Sundance za film „Idioci w Korei"), wcielił się w nim w rolę biznesmena - dyplomaty, który w byłej kolonii francuskiej chce wybudować fabrykę zapałek.

Wejście w posiadanie dyplomatycznych dokumentów okazuje się niezbyt trudną sprawą. Brügger łatwo dociera do pośredników handlujących tytułami dyplomatycznymi.

- Za milion euro mogę załatwić wszystko w ciągu tygodnia – zachęca Colin Evans, jeden ze specjalistów w tej dziedzinie.

Ale drugi – Holender (firma "Usługi dyplomatyczne") – proponuje znacznie niższe koszty (135 tys. euro) i jeszcze inne papiery w pakiecie – łącznie z dyplomami zaświadczającymi ukończenie prestiżowych uczelni. Transakcja zostaje przybita, a jej okoliczności zarejestrowane ukrytą kamerą....

Posługiwanie się paszportem dyplomatycznym daje białym nieograniczony dostęp do terenów, gdzie są diamenty, czyli tamtejsze złoto. Brügger już jako liberyjski konsul, wprowadził się do apartamentu w upadającym hotelu w Bangi. Nikt nie wymagał od niego ani listów uwierzytelniających, ani nie przyjrzał się paszportowi, który okazał się przestarzały – już na pierwszy rzut oka. Zamiast obowiązującego biometrycznego z czarnymi okładkami, był klasyczny z okładkami czerwonymi.... Duński dziennikarz we wcieleniu dyplomaty okazał się bardzo skutecznym biznesmenem. Swoją misję rozpoczął od wysłania zaproszeń do miejscowych polityków i dyplomatów. Nie pozostali na nie głusi.

- Afrykańskimi konsulami nie musisz się przejmować, ale europejskimi – tak – radził mu m.in. szef tamtejszej służby bezpieczeństwa.

Odbył też przyjazne rozmowy z ministrem służby cywilnej, ministrem obrony... Stopniowo stawał się znaną osobą, coraz łatwiej docierającą do kolejnych wpływowych miejscowych notabli. Kontakty z nimi ułatwiały "koperty szczęścia" czyli łapówki... Resztę trzeba zobaczyć samemu. Dodam jedynie, że nie jest to tylko komedia, ale i thriller, bo niektórzy bohaterowie opowieści rozstali się z życiem w niewyjaśnionych do końca okolicznościach.

A czarny rynek diamentów ma się wciąż dobrze....

Małgorzata Piwowar