„Przebłyski”, bo taki tytuł nosi to przedstawienie, mają ciekawą historię: wszystko zaczęło się od sukcesu sztuki „Niespodziewany powrót” granej przez Daniela Olbrychskiego i Tomasza Karolaka w Teatrze IMKA. Autor Serge Kribus, pracujący w Paryżu belgijski reżyser, aktor i scenarzysta, tak zachwycił się warszawską realizacją swego utworu, że postanowił napisać sztukę z myślą o Danielu Olbrychskim.
Jadwiga Jankowska-Cieślak to pierwsza polska Złota Palma
Przymierzał się do opowieści o dojrzałym człowieku, który robi rozrachunek z życiem i w tej ostatniej drodze towarzyszy mu duch żony. Daniel Olbrychski wysoko ocenił utwór, zasugerował jednak autorowi, by premiera nie odbyła się – jak chciał tamten - w Paryżu z francuską aktorką - tylko w Warszawie, a do roli żony zaproponował Jadwigę Jankowską-Cieślak, przypominając Kribusowi, że to wybitna aktorka, pierwsza Polka nagrodzona Złotą Palmą w Cannes.
Po takiej rekomendacji autor zgodził się bez zastrzeżeń, a aktorzy przyznali, że poprzedni raz spotkali się w teatrze prawie pół wieku temu i również grali małżeństwo, we fredrowskim „Mężu i żonie” w Teatrze Narodowym za dyrekcji Adama Hanuszkiewicza.
Czytaj więcej
Ministra kultury Hanna Wróblewska powierzyła funkcję dyrektora Teatru Narodowego w Warszawie Janowi Klacie. W głosowaniu 27 stycznia otrzymał trzy...
Mówiąc o fenomenie tego spektaklu, nie sposób nie podkreślić talentu i wyobraźni Agaty Dudy-Gracz, jednej z najbardziej oryginalnych reżyserek teatralnych. Francuskojęzyczny tytuł „Rosa i Abrasza” od imion bohaterów zmieniła na „Przebłyski”. Nawiązała w ten sposób do „Romea i Julii”, gdzie „Przed egzekucją skazańcom podobno, / Zdarza się chwila euforii; dozorcy / Zwą taki moment ostatnim przebłyskiem". Tytułowym przebłyskiem jest tu ostatnia chwila życia, kiedy wraca do nas to, co było najważniejsze, a śmierć ma twarz człowieka, którego najbardziej w życiu kochaliśmy.
Abrasza Daniela Olbrychskiego żyje traumą przeszłości, większość jego rodziny była deportowana lub zginęła w obozach. Nie może wybaczyć żonie, że… podobnie okrutny los nie spotkał jej bliskich. Zamęcza ją wspomnieniami i przekonaniem o swej wyjątkowości. Ona, by „rozbroić” tę minę martyrologii, przypomina mu serię mało wybrednych dowcipów na temat Żydów.
Czytaj więcej
Luk Perceval w 135-minutowym spektaklu „Seks, Hajs i Głód” w Narodowym Starym Teatrze próbuje serwować krem z 20 tomów cyklu Emila Zoli. Widz musi...
Małżonkowie wciąż się ze sobą sprzeczają, ale jednocześnie widać między nimi niebywałą więź, miłość i namiętność, której nie jest w stanie przerwać żadna kłótnia.
Daniel Olbrychski to król Lear i błazen w jednym
Daniel Olbrychski w roli Abraszy ma w sobie siłę mędrca i bezradność dziecka, majestat króla Leara i jednocześnie dystans do życia godny królewskiego błazna. Czasem przypomina mi Krappa z „Ostatniej taśmy” Becketta. Rosa to kolejna kreacja Jadwigi Jankowskiej-Cieślak. Z finezją, konsekwencją i siłą buduje postać kobiety, która w imię miłości zdolna jest do największych poświęceń. Ze stoickim spokojem znosi egoizm męża, jest jego muzą, inspiracją, powiernicą i lekarzem duszy. Daje mu poczucie bezpieczeństwa i siły. Niezwykły klimat opowieści współtworzy grana na żywo muzyka Wojtka Krzaka i wokalizy Mai Kleszcz, która pojawia się jako drugie wcielenie Rosy.
Jak zwykle w spektaklach Agaty Dudy-Gracz ważną rolę pełni zaprojektowana przez nią scenografia. Pusta scena podzielona jest na dwie części, z przodu białą i w głębi czarną. Ta pierwsza z centralnie ustawionym stołem to sfera życia, gdzie toczy się akcja. Ta mroczna - to sfera śmierci, gdzie czarne krzesła wyglądają jak żydowskie nagrobki, na których ustawione są przedmioty pamięci: dziecinne zabawki, książki, buciki, naczynia codziennego użytku.
Nad sceną wisi wielka wypchana koza. Z jednej strony przypomina trochę ducha Chagalla, a z drugiej nawiązuje do przekonania głównego bohatera, że jest dzieckiem szczególnie naznaczonym przez życie, bo wykarmiła go „zła koza”.
„Przebłyski” wg Serge’a Kribusa. Tłumaczenie – Bogusława Frosztęga. Reżyseria, scenografia i kostiumy – Agata Duda-Gracz. Reżyseria światła – Katarzyna Łuszczyk. Muzyka – Maja Kleszcz i Wojciech Krzak. Premiera spektaklu Agencji Gudejko w Teatrze Collegium Nobilium 31 stycznia 2025 roku. Kolejne spektakle w Centrum Alternatywy na Ursynowie.