Reklama

Premiera za milion złotych poprzedniej dyrekcji rujnuje Teatr Dramatyczny

Dyrektor Teatru Dramatycznego wraz z kolektywem przekazała „Rzeczpospolitej” oświadczenie w sprawie „Amadeusza”, spektaklu który jest coraz częstszym pretekstem do porównań poprzedniej dyrekcji Tadeusza Słobodzianka i obecnej Moniki Strzępki.

Publikacja: 11.10.2022 11:13

Premiera za milion złotych poprzedniej dyrekcji rujnuje Teatr Dramatyczny

Foto: Wikimedia Commons/Attribution-ShareAlike 3.0 Poland (CC BY-SA 3.0 PL)/Adrian Grycuk

„Szanowni Państwo, czas porozmawiać o „Amadeuszu” – spektaklu, który cieszy się wielką popularnością, zbiera świetne recenzje i zachwyca Publiczność. A zarazem spektaklu, który rujnuje finanse naszego Teatru. Tymczasem dziś, kiedy wszyscy mierzymy się z kryzysem energetycznym i rosnącą inflacją, rozmowa o publicznych finansach staje się szczególnie ważna.

Zacznijmy więc od podstawowych faktów.

W niezwykle licznej obsadzie „Amadeusza” gra jedynie 9 osób z etatowego zespołu Teatru Dramatycznego, a 58 występuje gościnnie. Muzykom, śpiewakom i aktorom gościnnym Teatr musi płacić odpowiednie stawki za każdą próbę i spektakl. Wszystko to sprawia, że mimo pełnej widowni do każdej prezentacji „Amadeusza” Teatr musi dopłacić ok. 25 tys. zł.” – czytamy w oświadczeniu.

Wrześniowe i październikowe pokazy, zaplanowane jeszcze przez poprzednią dyrekcję, w sumie pomniejszą stan teatralnego konta o 150 tys. zł. I stawia to Teatr w bardzo trudnym położeniu. Dlaczego? 

Czytaj więcej

Jacek Cieślak: Między Putinem a Słowackim
Reklama
Reklama

„Bo koszt produkcji „Amadeusza” wyniósł 953 tys. zł. Jak na teatr miejski jest to kwota wręcz astronomiczna. Ta niespotykana rozrzutność sprawiła, że w momencie rozpoczęcia pracy przez nową dyrekcję 1 września na koncie bieżącym pozostało jedynie 40 tys. zł. Łatwo zatem policzyć, że spadkiem popoprzedniej dyrekcji są narastające straty.

Ta sytuacja rodzi wiele pytań: dlaczego planując to szczególne muzyczne przedsięwzięcie, poprzednia dyrekcja nie postarała się o wejście w koprodukcję z którąś z muzycznych instytucji posiadających stałą orkiestrę i zespół śpiewaków? Dlaczego nie zabezpieczono wystarczających środków na eksploatację spektaklu nawet do końca roku? Jak się ma ten sposób zarządzania artystyczną produkcją do dbałości o instytucję i ciągłość jej funkcjonowania, o zatrudnionych w niej ludzi? Jak się ma do szacunku dla jej Publiczności? Wreszcie, jak się ma do dbałości o publiczne pieniądze?”.

Monika Strzępka pisze, że w obecnych okolicznościach teatr nie może kontynuować eksploatacji „Amadeusza”, ale zrobi wszystko, żeby spektakl nie zszedł z afisza po 12 pokazach. Dodaje: „Chcemy, żeby nadal cieszył Publiczność i bardzo zależy nam na tym, żeby ciężka praca twórców i twórczyń nie poszła na marne. Badamy w tej chwili różne możliwości: wejście w koprodukcję, znalezienie sponsorów, przeniesienie spektaklu do znacznie większej przestrzeni, w której wpływy z biletów pokryłyby koszty pokazów. Wszystko to na tym etapie, po zakończeniu prac nad spektaklem, jest niezwykle trudne. Wierzymy jednak, że nie niemożliwe”.

Czytaj więcej

Jacek Cieślak: Trzaskowski wraca z Ameryki do warszawskiego teatru

W tej chwili bilety na „Amadeusza” oscylują między 80 a 180 zł, i są to najdroższe bilety w publicznych teatrach dramatycznych w Warszawie – tłumaczy Strzępka.

„Gdybyśmy z cen biletów mieli pokryć koszty eksploatacji „Amadeusza”, musiałyby one kosztować od ok. 150 do 300 zł. Mamy jednak poczucie, że proponowanie widzom cen na takim poziomie jest sprzeczne z misją publicznych instytucji kultury, dla których podstawowymi wartościami powinny być inkluzyjność i dostępność. Teatr Dramatyczny musi być miejscem dostępnym dla możliwie najszerszego grona odbiorców, dlatego bardzo nie chcielibyśmy tworzyć fatalnego precedensu. Intensywnie pracujemy nad innym rozwiązaniem” – pisze dyrektorka Dramatycznego. I proponuje zainicjowanie rozmowy o tym, „co to znaczy traktować instytucję publiczną jako dobro wspólne? Jakie dziś są jej powinności? Jak myśleć o tych zasobach, którymi dysponujemy, żeby robić z nich najlepszy użytek?

Teatr
Brak ustawy o teatrze to absurd
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Teatr
Teatr Umer i Lupy ocalony od zapomnienia. Już do obejrzenia w TVP VOD
Teatr
„Gaśnica Brauna" w rekonstrukcji procesu mordercy prezydenta Narutowicza
Teatr
„Tkocze” Mai Kleczewskiej z Grand Prix Boskiej Komedii
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Teatr
Nie żyje Piotr Cieplak, reżyser m. in. „Nart Ojca Świętego" Jerzego Pilcha
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama