Reklama

„Aktorzy w dobrej wierze” i „Próba”: Śmieszność podszyta okrucieństwem

Edward Wojtaszek wprawił mechanizm przewrotnego komizmu Pierre’a de Marivaux w ruch i zaufał aktorom. To dzięki nim dwie jednoaktówki z XVIII wieku wybrzmiewają na scenie Teatru Polskiego tak głośno.
„Aktorzy w dobrej wierze” i „Próba”: Śmieszność podszyta okrucieństwem

Foto: mat. pras. Teatr Polski / Karolina Jóźwiak

Teatr Polski w Warszawie to jedna z niewielu scen serio traktujących literaturę. Właśnie wystawił dwie jednoaktówki rzadko grywanego, XVIII-wiecznego francuskiego komediopisarza Pierre’a de Marivaux. W teatralnym programie wielki aktor Jerzy Radziwiłowicz (tu w roli tłumacza) objaśnił nam, że ten syn bogatej rodziny, który po stracie oszczędności w zbankrutowanym banku zarabiał pisaniem, to jeden z prekursorów dramaturgii psychologicznej. U wcześniejszego i popularniejszego Molière’a przeważały jeszcze ludzkie typy, bardziej schematyczne i rzadziej podlegające zmianom.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama