Reklama

Serial „Mroki Tulsy” to mieszanka, której nie powstydziliby się bracia Coen

Dodajcie do siebie „Chinatown” oglądane przez okulary z „Wady ukrytej” i zmieszajcie z uniwersum braci Coen. Oto „Mroki Tulsy”!

Publikacja: 09.01.2026 10:00

Serial  „Mroki Tulsy” to mieszanka, której nie powstydziliby się bracia Coen

Foto: materiały prasowe

Sterlina Harjo znamy ze zjawiskowego serialu „Rdzenni i wściekli”, który był osadzony w środowisku rdzennych Amerykanów w Oklahomie. W „Mrokach Tulsy” (wolę oryginalny tytuł „The Lowdown”; w wolnym tłumaczeniu to „cała prawda”) Indianie są na drugim planie. Pierwsze skrzypce gra tutaj niespełniony pisarz i właściciel antykwariatu, który raz na jakiś czas pisze też w lokalnej prasie.

Czy „Mroki Tulsy” opowiadają o prawdziwych wydarzeniach?

Pozostało jeszcze 89% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Koniec „Stranger Things” – dlaczego stylistyka retro rządzi serialami i filmami
Plus Minus
„Dwaj prokuratorzy”: Przeszłość, która niepokoi
Plus Minus
„Highlands Fishing”: Moje pole!
Plus Minus
„Dandadan”: Poznaj moich kosmitów
Plus Minus
Teatralne perły (nie tylko dla konserwatysty)
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama