Reklama

Serial „Mroki Tulsy” to mieszanka, której nie powstydziliby się bracia Coen

Dodajcie do siebie „Chinatown” oglądane przez okulary z „Wady ukrytej” i zmieszajcie z uniwersum braci Coen. Oto „Mroki Tulsy”!
Serial  „Mroki Tulsy” to mieszanka, której nie powstydziliby się bracia Coen

Foto: materiały prasowe

Sterlina Harjo znamy ze zjawiskowego serialu „Rdzenni i wściekli”, który był osadzony w środowisku rdzennych Amerykanów w Oklahomie. W „Mrokach Tulsy” (wolę oryginalny tytuł „The Lowdown”; w wolnym tłumaczeniu to „cała prawda”) Indianie są na drugim planie. Pierwsze skrzypce gra tutaj niespełniony pisarz i właściciel antykwariatu, który raz na jakiś czas pisze też w lokalnej prasie.

Czy „Mroki Tulsy” opowiadają o prawdziwych wydarzeniach?

Pozostało jeszcze 89% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama