Reklama

Mit o pierwszym miejscu Polski w UE

Mniej pieniędzy od Polski z budżetu UE dostają tylko dwa z dziesięciu krajów, które razem z nią wstąpiły do Wspólnoty w 2004 roku. Oba znacznie od naszego kraju bogatsze.
Mit o pierwszym miejscu Polski w UE

Foto: stock.adobe.com

Słyszymy to zewsząd, od polityków polskich i zagranicznych, od publicystów, ekspertów: Polska jest największym beneficjentem unijnych funduszy. Czasem jeszcze, z wyrzutem, że nie jest za to wdzięczna. Teraz, gdy mnożą się (i mrożą krew w żyłach) przecieki na temat tego, jak ma wyglądać kolejny budżet Wspólnoty, na lata 2021–2027, teoria pierwszego miejsca święci tryumfy.

Poza sportem waga pierwszego miejsca zależy od tego, jak zdefiniujemy kategorię, w której jest przyznawane. W tym wypadku jest to kategoria pocieszenia – całkowita suma, niezależnie od tego, na ilu mieszkańców przypada. W najważniejszej kategorii, wypłat per capita, Polska jest na końcu, porównując do lig piłkarskich – blisko strefy spadkowej.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama