Przywódcy Francji i Niemiec przedstawili 18 maja pomysł wartego 500 mld euro mechanizmu, zgodnie z którym Komisja Europejska zaciąga kredyty na rynkach finansowych i przekazuje je jako granty najbardziej dotkniętym zarazą państwom członkowskim.
– Nie oznaczałoby to wypuszczenia euroobligacji, bo każdy kraj przejąłby odpowiedzialność tylko za tę część zobowiązań, która odpowiada jego udziałowi w budżecie UE – mówi „Rzeczpospolitej" Ansgar Belke, dyrektor Instytutu Ekonomii na Uniwersytecie Duisburg-Essen.