W ocenie przedstawicieli Unii Europejskiej decyzja Pekinu jeszcze bardziej ograniczyła "wolność słowa i dostęp do informacji". Stwierdzono, że doszło do naruszenia zarówno chińską konstytucję, jak i Powszechną Deklarację Praw Człowieka.

Dodatkowo UE uważa, że ogłoszenie przez Hongkong, że jego publiczny nadawca przestanie również nadawać audycje BBC, przyczyniło się do "erozji praw i wolności".

"UE jest nadal głęboko zaangażowana w ochronę wolności i pluralizmu mediów, a także w ochronę prawa do wolności wypowiedzi w internecie i poza nim, w tym wolności posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji bez jakiejkolwiek ingerencji" - napisano w oświadczeniu.

Wielka Brytania nie jest już w UE, ale pozostaje członkiem Rady Europy, która nadzoruje porozumienie z 1989 roku dotyczące licencji na nadawanie. Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i zagraniczni korespondenci z siedzibą w Chinach również wyrazili zaniepokojenie z powodu zakazu nałożonego na BBC.

Decyzja Pekinu była w dużej mierze symboliczna, ponieważ BBC World było pokazywane tylko w telewizji kablowej w hotelach i apartamentowcach dla obcokrajowców oraz w niektórych innych firmach. Jednocześnie podjęto ją w czasie rosnącego konfliktu między Pekinem a rządami zachodnimi w wielu kwestiach, od praw człowieka do handlu i pandemii COVID-19.

Chińska Krajowa Administracja Radia i Telewizji stwierdziła, że relacje BBC World News naruszyły obowiązek podawania prawdziwych i bezstronnych informacji.