Tajwan w ostatnich miesiącach skarży się na powtarzające się przypadki pojawiania się chińskich samolotów wojskowych w przestrzeni powietrznej w pobliżu wyspy, którą Chiny uważają za integralną część swojego terytorium.

Chiny nigdy nie wyrzekły się użycia siły w celu przywrócenia suwerenności nad wyspą.

We wtorek w strefie identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu znalazło się 14 myśliwcó J-16, sześć myśliwcó J-11 i cztery bombowce H-6, zdolne do przenoszenia ładunków atomowych, a także samoloty do zwalczania okrętów podwodnych, prowadzenia walki elektronicznej i samoloty wczesnego ostrzegania - informuje resort obrony Tajwanu.

To największe wtargnięcie chińskich samolotów w strefę identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu od czasu, gdy - od ubiegłego roku - samoloty wojskowe z Chin zaczęły regularnie pojawiać się w przestrzeni powietrznej w pobliżu wyspy.

12 kwietnia tego roku w strefie identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu znalazło się 25 chińskich samolotów wojskowych.

Tajwan poderwał swoje myśliwce, które wezwały chińskie samoloty do zmiany kierunku lotu. Ponadto chińskie samoloty śledziły systemy namierzania baterii obrony przeciwlotniczej.

Chiński resort obrony nie komentuje sprawy.

W przeszłości Chiny wyjaśniały, że ich samoloty realizują misje m.in. w strefie identyfikacji powietrznej Tajwanu, ponieważ jest to niezbędne, by chronić suwerenność kraju i reagować na "zmowę" między Tajpej a Waszyngtonem.

USA nie utrzymują formalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, ale pozostają najbliższym sojusznikiem władz wyspy, którym dostarczają m.in. nowoczesne uzbrojenie.

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły