Losy debaty ważyły się do ostatniej chwili. McCain w obliczu kłopotów amerykańskiej gospodarki ogłaszał zawieszenie kampanii i apelował o przełożenie spotkania. Wobec sprzeciwu Obamy, stawił się jednak przed kamerami.
Głównym tematem starcia w University of Mississippi miała być polityka zagraniczna. Moderator Jim Lehrer rozpoczął jednak przepytywanie kandydatów od kryzysu na Wall Street i temu poświęcono więcej niż jedną trzecią czasu.
Obaj politycy zgodzili się, że w obliczu zagrożenia, głównym celem powinna być ochrona milionów Amerykanów przed utratą posad i domów. Obaj też wyrazili zadowolenie, że główne partie zaangażowały się w negocjacje na rzecz rozwiązania problemu.
Starli się jednak w sprawie wydatków, podatków, energetyki (Obama kładł nacisk na odnawialne źródła energii; McCain opowiedział się za energią atomową) oraz wojny.
McCain zasugerował, że wydatki rządu federalnego powinny być zamrożone, z wyjątkiem obrony narodowej, programu pomocy dla weteranów wojennych, wypłat rent z opieki społecznej i programu opieki zdrowotnej dla ludzi starszych. - Chcę ciąć wydatki i nie podnosić podatków - oświadczył. Opowiedział się za obniżką obciążeń fiskalnych dla przedsiębiorców, co pobudziłoby inwestycje i pozwoliło stworzyć nowe miejsca pracy.