Uruchomiony w tym tygodniu dziennik „Global Times” to anglojęzyczna wersja popularnej, ukazującej się w niemal dwumilionowym nakładzie gazety „Huanqiu Shibao”.
– Chińska wersja dotyczy bardziej tego, co się dzieje na świecie. Angielska ma dotyczyć bardziej tego, co się dzieje w Chinach. Zachodnia prasa przedstawia nie do końca prawdziwy obraz naszego kraju – wyjaśnia redaktor naczelny „Global Timesa” Hu Xujin.
Rządowa agencja prasowa Xinhua także nie próbuje ukrywać celów stworzenia nowej gazety. Ma ona „pokazywać świat z chińskiej perspektywy i odzwierciedlać stanowiska i opinie narodu chińskiego w ważnych sprawach międzynarodowych”.
Jak to wygląda w praktyce, można się przekonać na stronie internetowej dziennika.
[wyimek]Gazeta „Global Times” ma pokazywać świat z chińskiej perspektywy [/wyimek]„Chińska marynarka wojenna wypływa na światową scenę”, dowiadujemy się z głównego artykułu we wczorajszym wydaniu. Chodzi o podjęcie współpracy z zagranicznymi marynarkami. „Prawdziwy obraz chińskich katolików”, głosi z kolei nagłówek komentarza redakcyjnego, którego autor przedstawia sytuację katolików w ChRL jako „złożoną”, przyznając przy tym, że tak zwany Kościół podziemny, nieuznawany przez władze, liczy dwukrotnie więcej wyznawców niż oficjalny, nieuznawany przez Watykan. Jak dodaje gazeta, istnienie „nielegalnego Kościoła” umożliwia „siłom wrogim wobec Chin” manipulowanie wyznawcami.