Prokurator generalny Anglii i Walii Keir Starmer ustanowił nowe przepisy na żądanie Izby Lordów, która wnioskowała latem o wyjaśnienie prawnych wątpliwości w tej kwestii. Izba rozpatrywała sprawę cierpiącej na stwardnienie rozsiane Debbie Purdy z Bradford. Zwróciła się ona do lordów z pytaniem, czy jej mąż – kubański skrzypek Omar Puente – zostanie postawiony przed sądem, jeżeli pomoże jej wyjechać do Szwajcarii w celu popełnienia samobójstwa.
Lordowie uznali, że prawo nie daje jasnej odpowiedzi na to pytanie, i doszli do wniosku, że prokuratura powinna wyjaśnić, jaką decyzję podjęłaby w podobnym wypadku. Starmer uznał, że nie należy karać ludzi za to, że pomogli swym ciężko chorym bliskim umrzeć, jeśli zrobili to na ich wyraźne życzenie.
W sumie aż 13 czynników ma skłaniać prokuratorów do powstrzymywania się od wniesienia oskarżenia. M. in: bliskie spokrewnienie, osobiście wyrażona prośba o pomoc w odebraniu sobie życia, podjęcie decyzji o samobójstwie samodzielnie, bez wpływu innych osób, współczucie wobec cierpień jako jedyna motywacja „pomocnika”.
Tolerowani będą nie tylko ci, którzy towarzyszą bliskim w ostatniej podróży za granicę, tam gdzie ta praktyka jest legalna, ale i ci, którzy będą im pomagać umrzeć w kraju. Nadal karane będą zaś przypadki, w których „pomocnik” miał na celu osiągnięcie korzyści finansowej, skłaniał do samobójstwa osobę poniżej 18 lat lub upośledzoną umysłowo. Starmer zaznaczył przy tym, że w świetle prawa wspomagane samobójstwo pozostanie nielegalne.
– Jest ono przestępstwem od 50 lat i mój urząd nie zrobił nic, by to zmienić – podkreślił prokurator.