Reklama
Rozwiń
Reklama

Posłanka bez limuzyny

Prezydent Nicolas Sarkozy kazał odebrać byłej minister sprawiedliwości Rachidzie Dati limuzynę, szofera i ochroniarzy

Publikacja: 03.04.2010 02:44

Posłanka bez limuzyny

Foto: ROL

Europosłanka i mer siódmej dzielnicy Paryża musiała oddać swojego służbowego peugeota 607. Stało się to po wyborach regionalnych, które skończyły się klęską jej partii, rządzącej Unii na rzecz Ruchu Ludowego (UMP). Odebrano jej także ochroniarzy i szofera.

Według popularnego pisma satyrycznego „Le Canard Enchaine” prezydent Nicolas Sarkozy podjął tę decyzję, gdy zobaczył Dati w telewizji po zakończeniu pierwszej tury wyborów. „Nie uczestniczyła w ogóle w walce wyborczej, a jak już było po wszystkim, krytykowała swoich partyjnych kolegów w telewizji. Sarkozy postanowił ją za to ukarać” – twierdzi pismo.

[srodtytul]Zemsta prezydenta[/srodtytul]

Pałac Elizejski stanowczo zdementował te doniesienia. Według otoczenia prezydenta to nie on, ale minister spraw wewnętrznych Brice Hortefeux, zagorzały wróg Dati, podjął decyzję o odebraniu przywilejów byłej minister. Dati także podejrzewa byłego rządowego kolegę. – Ten człowiek mnie tępi. To akt represji i nic więcej – powiedziała w rozmowie z dziennikiem „Liberation”. Według niej minister zadzwonił do niej i próbował ją przeprosić, ale ona „rzuciła słuchawką”.

Szef resortu wewnętrznego nie pamięta takiej rozmowy. – Powstała konieczność dokonania oszczędności. Odebraliśmy limuzyny i ochronę także innym osobistościom – oświadczył Hortefeux. Ze służbowego samochodu i ochroniarzy musieli zrezygnować m.in. były minister budżetu za czasów prezydenta Francois Mitterranda Michel Charasse i były przewodniczący Senatu z ramienia UMP Christian Poncelet.

Reklama
Reklama

Według resortu ministrom, sekretarzom stanu, premierowi i prezydentowi przysługują limuzyny z kierowcą przez sześć miesięcy po odejściu z urzędu. Rachida Dati straciła posadę w czerwcu ubiegłego roku. „Ten okres przedłuża się tylko wtedy, gdy danej osobie grozi zamach. W przypadku pani Dati takie ryzyko raczej nie istnieje” – powiedział dziennikowi „Le Figaro” anonimowy wysoki rangą przedstawiciel MSW.

Znany politolog Guy Birenbaum nie wierzy w tłumaczenia resortu. – To osobista zemsta Sarkozy’ego na Dati. Za co? Za to, że wypuściła do mediów plotki o rzekomym romansie pierwszej damy Carli Bruni z piosenkarzem Benjaminem Biolayem. Wszyscy wiedzą, że Sarkozy i Dati się nienawidzą i robią sobie przy każdej okazji na złość – mówi Birenbaum „Rz”. Jego zdaniem prezydent chciał pokazać byłej minister, że „władzę ma on”.

[srodtytul]Moda na oszczędności[/srodtytul]

Nie zmienia to faktu, że francuski rząd dysponuje najliczniejszą i najbardziej kosztowną flotą samochodową w Europie. Składa się ona z ponad 90 tys. pojazdów, których utrzymanie kosztuje ok. 500 mln euro rocznie. To za dużo zdaniem Trybunału Obrachunkowego, który kazał ograniczyć ich liczbę o 20 proc. Odebranie Dati i kilku innym byłym ministrom limuzyn i ochroniarzy to oszczędność rzędu 10 mln euro. W sytuacji kryzysu wiele krajów zdecydowało się na podobne kroki. Rząd Szwecji ograniczył liczbę służbowych aut do 16. Żaden z ministrów nie ma własnego samochodu. Za każdym razem, gdy potrzebuje limuzyny, musi złożyć podanie. Rząd Kenii postanowił zaś w listopadzie odebrać czołowym urzędnikom drogie mercedesy i zastąpić je volkswagenami, by zaoszczędzić na serwisie i benzynie. Wielu polityków, w tym m.in. prezydent Francji, zrezygnowało także z drogich wakacji.

Na szczęście Dati nie będzie jednak musiała jeździć autobusem. Paryskie merostwo pożyczyło jej renault lagunę. —afp

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1448
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1447
Świat
Policja starła się w Mediolanie z protestującymi przeciwko Igrzyskom Olimpijskim
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama