Trump w liście do dyrektora generalnego WHO podkreśla, że analiza reakcji WHO na epidemię koronawirusa "potwierdza wiele poważnych obaw, o których mówił".

Prezydent USA dodał, że z analizy reakcji WHO na pojawienie się epidemii w Chinach wynika m.in. "alarmujący brak niezależności WHO od Chińskiej Republiki Ludowej".

Trump w swoim utrzymanym w ostrym tonie liście oskarża WHO o "stałe ignorowanie wiarygodnych doniesień o rozprzestrzenianiu się koronawirusa w Wuhan na początku grudnia 2019 roku lub nawet wcześniej" i o "powtarzające się formułowanie tez na temat koronawirusa, które były dalece nieprecyzyjne lub błędne".

Prezydent USA przekonuje w liście, że błędny sposób reakcji WHO na epidemię był "ekstremalnie kosztowny dla świata". "Jedyny możliwy krok naprzód dla WHO to okazanie niezależności od Chin" - pisze.

"Moja administracja już zaczęła dyskusję z WHO na temat reformy organizacji. Ale działania są potrzebne szybko. Nie mamy czasu do stracenia" - podkreśla.