Umowę, która w Polsce przeszła wszystkie procedury niezbędne do wejścia w życie, w białoruskim parlamencie przedstawił wczoraj wiceminister spraw zagranicznych Białorusi Walery Waraniecki. Podkreślając pozytywne skutki bezwizowego ruchu przygranicznego z Polską, dyplomata dodał, że otwarcie granicy będzie miało też „następstwa negatywne”.
– Może to doprowadzić do zwiększenia kolejek w punktach granicznych, nielegalnej migracji oraz do wzmożenia handlu towarami, których cena znacznie się różni w Polsce i na Białorusi – mówił Waraniecki. Owe negatywne następstwa ruchu bezwizowego z Polską wydały się jednak białoruskim parlamentarzystom mniej istotna od skutków pozytywnych. Ustawa została bowiem ratyfikowana.
Zdaniem białoruskiego MSZ nastąpi teraz aktywizacja współpracy gospodarczej regionów graniczących z Polską, ożywią się kontakty lokalnych władz oraz zacieśnią więzi rodzinne mieszkających po obu stronach granicy obywateli.
Umowa o małym ruchu granicznym może wejść w życie już w kwietniu 2011 roku, gdy zostanie podpisana przez prezydenta Aleksandra Łukaszenkę. Bronisław Komorowski zrobił to w czerwcu jeszcze jako pełniący obowiązki prezydenta Polski marszałek Sejmu. Nastąpiło to na przejściu granicznym w Kuźnicy Białostockiej w obecności między innymi p.o. prezesa Związku Polaków na Białorusi Anżeliki Orechwo.
– To historyczna chwila dla Polaków na Białorusi – oświadczyła wówczas polska działaczka. Umowa o małym ruchu granicznym między Polską a Białorusią pozwoli na bezwizowe przekraczanie granicy mieszkańcom 30-kilometrowego pasa po obu stronach granicy. Wystarczy im tylko specjalne pozwolenie, które wydawane będzie przez placówki konsularne obu krajów na okres od dwóch do pięciu lat stałym mieszkańcom terenów objętych umową. Po stronie białoruskiej liczbę potencjalnych posiadaczy zezwoleń szacuje się na ponad milion, gdyż określony w umowie pas graniczny obejmie duże miasta: Brześć i Grodno. Po stronie polskiej natomiast prawo do podróżowania na Białoruś bez wiz otrzymają mieszkańcy m.in. Białej Podlaskiej, Augustowa i Bielska Podlaskiego, razem – około pół miliona osób.