Reklama

Syria bez Asada i dżihadystów

Ameryka wykuwa wizję przyszłej Syrii. Trudną do zrealizowania.
Dyplomaci, „przyjaciele Syrii”, wczoraj w Marrakeszu

Dyplomaci, „przyjaciele Syrii”, wczoraj w Marrakeszu

Foto: AP

Wczoraj w marokańskim Marrakeszu zebrali się przedstawiciele ponad 100 państw na spotkaniu poświęconym zakończeniu syryjskiej wojny domowej. Zanim do niego doszło, USA podjęły dwie ważne decyzje, które zapewne określą politykę Zachodu i prozachodnich państw arabskich wobec Syrii.

Jedną z nich ogłosił kilkanaście godzin przed rozpoczęciem w Maroku spotkania Przyjaciół Syrii prezydent Barack Obama. Powiedział, że USA uznają opozycyjną koalicję za jedynego prawowitego przedstawiciela kraju. Szczególnie istotne jest słowo „jedyny", bo już wcześniej Amerykanie (i nie tylko oni) popierali opozycję.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama