Taką datę przewiduje projekt ustawy o mniejszościach narodowych, który w listopadzie i grudniu ma być omawiany przez litewski Sejm. Wcześniej, czyli na początku listopada, powinien go przyjąć rząd. Tego planu dochodzenia do ustawy wyczekiwanej przez Polaków na Litwie, i z nie mniejszym zainteresowaniem przez polską dyplomację, nikt nie odwołał.
Choć optymizmem nie napawają wypowiedzi w sprawie publicznego stosowania języka innego niż litewski, nawet ze strony szefa rządu, który ponad miesiąc temu w wywiadzie wspominał, że jest przeciw dwujęzycznym napisom. Jednocześnie sądy wciąż nakazują zdejmowanie tabliczek z nazwami ulic także w języku polskim (obok litewskiego).