Reklama

Mołdawia. Wybór pomiędzy Moskwą a Brukselą

Od wyniku niedzielnych wyborów zależy nie tylko los tego kraju, ale i dalsza strategia ekspansji geopolitycznej Putina.

Aktualizacja: 30.11.2014 19:29 Publikacja: 30.11.2014 18:56

Mołdawia. Wybór pomiędzy Moskwą a Brukselą

Foto: AFP

Licząca 3,5 miliona mieszkańców Mołdawia nie jest już od 1991 roku częścią imperium moskiewskiego. Jednak wizerunek prezydenta Władimira Putina na tysiącach plakatów wyborczych w całym kraju przypominał wszystkim, że gra się jeszcze nie skończyła. Moskwa czyni wszystko, aby włączyć Mołdawię do swego projektu Unii Euroazjatyckiej. Obecne władze w Kiszyniowie liczą jednak na Unię Europejską, z którą Mołdawię łączy od czerwca tego roku umowa stowarzyszeniowa. Nieco wcześniej dla obywateli Mołdawii otwarte zostały granice państw UE wraz z wejściem tego kraju do strefy Schengen. Wczorajsze wybory były w zasadzie referendum na ten właśnie temat.

– Rozstrzyga się los naszego kraju – mówił na wiecach premier Iurie Leanca. – Czy chcecie państwa europejskiego czy też destabilizacji, a nawet konfliktu, jak na Ukrainie? – pytał wyborców. Większość, ale niewielka, nie pozostawiała w sondażach żadnych wątpliwości, że nadzieje na lepsze jutro wiąże z Unią Europejską, i zamierzała głosować na trzy liberalno-demokratyczne partie obecnej koalicji rządowej. Także na Partię Liberalną, która opuściła koalicję przed rokiem.

Prorosyjskie media w Mołdawii udowadniały jednak, że obóz zwolenników zacieśniania więzi z Moskwą nie stoi bynajmniej na straconych pozycjach. Siły prorosyjskie zostały jednak mocno osłabione w ostatnim czasie.

Przede wszystkim z udziału w wyborach zostało wykluczone ugrupowanie Patria, którego lider Renato Usatii w ubiegły piątek ewakuował się do Moskwy w obawie przed aresztowaniem. Zarzut komisji wyborczej dotyczył nielegalnego finansowania kampanii ze środków napływających z zagranicy.

W dodatku mołdawscy komuniści byłego prezydenta Vladimira Voronina rozstali się definitywnie z socjalistami Igora Dodona. Kreml przestał ostatecznie liczyć na komunistów w chwili, gdy poparli układ stowarzyszeniowy z UE. Ulubieńcem Moskwy stał się Igor Dodon, którego Putin zaprosił kilka tygodni temu na Kreml.

Reklama
Reklama

– Biorąc pod uwagę intensywność wzajemnych oskarżeń i nienawiści, nie sposób wyobrazić sobie powyborczej koalicji partii komunistycznej i socjalistycznej – przekonuje „Rz" Tatiana Larjuszin z think tanku IDIS. Jej zdaniem obecne wybory parlamentarne są jedynie wstępem do decydującej rozgrywki, która nastąpi latem tego roku w czasie wyborów komunalnych. Dopiero wtedy spodziewa się zdecydowanej ingerencji Moskwy.

Rosja ma wiele możliwości wywierania nacisku na Mołdawię. Począwszy od wspierania separatystów w Gaugazji przez plany „sprawiedliwego uregulowania" sprawy Naddniestrza po cenę gazu oraz określenie zasad pracy w Rosji 220 tys. mieszkańców Mołdawii. Ich przekazy pieniężne do kraju stanowią jedną szóstą PKB Mołdawii.

Przy tym, wprowadzając przed ponad rokiem embargo na wiele produktów mołdawskich, zwłaszcza wina, Moskwa dała wyraźnie do zrozumienia, że od polityki zagranicznej Kiszyniowa zależy dalsza współpraca gospodarcza. Podobnym sygnałem było przyjęcie wiosną tego roku w stolicy Rosji przez samego Putina i premiera Miedwiediewa przywódców separatystów z Gaugazji po nielegalnym referendum w lutym. W regionie tym zamieszkanym przez ok. 5 proc. ludności Mołdawii 98 proc. opowiedziało się za rosyjskim projektem Unii Celnej w ramach Unii Euroazjatyckiej. Właśnie to, a także żądanie kontynuacji rozmów w sprawie Naddniestrza, może wykorzystać Moskwa do wysunięcia postulatu federalizacji Mołdawii.

– Jedno jest pewne, Moskwa uczyni wszystko, aby uniknąć takiego scenariusza jak na Ukrainie – zapewnia „Rz" Raluca Raducanu z Centrum Badań Wschodnich w Bukareszcie. Nie brak głosów, że Putin jest obecnie zbyt pochłonięty sprawami ukraińskimi i nie zdecyduje się na żaden ryzykowny krok w Mołdawii. To może tłumaczyć brak politycznych i militarnych prowokacji ze strony prorosyjskich władz Naddniestrza.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1432
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1433
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1431
Świat
To koniec Europy jaką znamy, pożegnajmy USA. Chiny niszczą stary ład
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1430
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama