W poniedziałek na stronach izraelskiego portalu "Times of Israel" opublikowano kilkunastominutową audycję i jej kilkuakapitowe omówienie. Artykuł zatytułowano "Codzienny briefing z 12 września: Polska domaga się reparacji za II wojnę światową - za Żydów zabitych przez Polaków".

W audycji Judah Ari Gross - przedstawiony przez "ToI" jako "korespondent ds. diaspory" - został zapytany o zaprezentowany 1 września w Warszawie raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej w latach 1939-1945. Z przygotowanego przez Parlamentarny Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej raportu wynika, że straty Polski to 6 bilionów 220 mld złotych. Na podstawie ustaleń Polska ma domagać się od Niemiec reparacji.

Czytaj więcej

Poseł PiS: Polsce po prostu się należą reparacje wojenne od Niemiec

11 września "Times of Israel" opublikował artykuł Grossa, w którym twierdził on, że przygotowany przez stronę polską raport wydany, by uzasadnić żądanie reparacji od Niemiec za II wojnę światową "przytacza śmierć Żydów zabitych przez polskich obywateli, nie przez nazistów", co, według Grossa, stanowi "najwyraźniej próbę wybielenia polskich zbrodni podczas Holokaustu".

Gross napisał, że w zawartym w raporcie wykazie 9293 wsi, miasteczek i miast, w których miały miejsce nazistowskie zbrodnie niemieckie "na liście okrucieństw" znalazły się "wioski, które były miejscem polskich pogromów na Żydach". W tym kontekście wymienił Jedwabne, gdzie - według niego - "ponad 300 Żydów zostało spalonych żywcem przez etnicznych Polaków".

W audycji w "Toi" Gross został zapytany, czy uważa raport za "celowe wybielanie zbrodni polskich obywateli". Odparł, że to trudna kwestia, na którą nie zna odpowiedzi. - Jest jasne, że to część większych wysiłków polskiego rządu by zrobić coś, co krytycy nazywają trochę pisaniem historii na nowo - powiedział. Według Grossa, Polska obarcza nazistowskie Niemcy całą winą za śmierć ok. 3 mln Żydów na terenie Polski, "wymazując jakąkolwiek rolę, jaką Polska jako kraj i polscy obywatele mieli w tym procesie". W tym fragmencie wypowiedzi Gross nie wspomniał, że terytorium Polski było okupowane.

Mówił natomiast, że w raporcie o stratach wojennych brak wzmianki o "jakimkolwiek udziale polskich instytucji we wdrażaniu ostatecznego rozwiązania". W tym kontekście Gross wspomniał o tzw. granatowej policji, czyli Policji Polskiej Generalnego Gubernatorstwa, podporządkowanej komendantom niemieckiej policji porządkowej, która, według Grossa powołującego się na "różnych historyków" miała "przekraczać zakres obowiązków w swej agresji wobec Żydów". Gross powiedział też o "innych, bezpośrednio polskich instytucjach zaangażowanych w to", nie wymienił jednak żadnej.

Czytaj więcej

Sprawiedliwi w Markowej

Gross oświadczył przy tym, że chyba nikt nie ma wątpliwości, że to nazistowskie Niemcy odpowiadają za Holokaust, obozy koncentracyjne i sprawę "ostatecznego rozwiązania" kwestii żydowskiej. - Jednocześnie są dobrze udokumentowane przykłady ludzi wykorzystujących zamęt wojenny do dokonania zemsty, a także w Polsce nie brak antysemityzmu i ludzie wykorzystywali to przeciw Żydom mieszkającym tam - mówił Gross. W audycji Judah Ari Gross powoływał się na prace Jana Grabowskiego.

Na tekst "Polska domaga się reparacji za II wojnę światową - za Żydów zabitych przez Polaków" zareagował Marek Magierowski, ambasador RP w USA, były ambasador w Izraelu. "Proszę wybaczyć, »Times of Israel«, ale czy jesteście poważni? A może cyniczni? A może po prostu beznadziejnie nieprofesjonalni (by ująć to łagodnie)? Ten tytuł jest więcej niż oburzający" - napisał polski dyplomata.

Do sprawy odniósł się także Stanisław Żaryn, niedawno mianowany sekretarzem stanu w KPRM oraz pełnomocnikiem rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP. Ocenił, że treści opublikowane przez "Times of Israel" są "oburzające".

"Komentarz pełen kłamstw i przejawów historycznej ignorancji. To kolejny element promowania fałszywych tez o Polsce" - podkreślił.

"Wbrew oczywistym faktom Polacy znów są oskarżani o współudział w Holokauście oraz współpracę z Niemcami. Kompromitujące!" - napisał w mediach społecznościowych Żaryn.