Grupa Wyszehradzka okazała się tak ważnym graczem w rozgrywce o przyszłość Unii Europejskiej, że premier Grecji Aleksis Cipras postanowił odgrzać sojusz państw unijnych leżących nad Morzem Śródziemnym. – Nie możemy pozwolić, by Wyszehrad zdominował debatę – powiedział francuskiemu dziennikowi „Le Figaro" przed spotkaniem przywódców siedmiu krajów południa, które odbyło się w Atenach w zeszły piątek.
Do pierwszego starcia dotyczącego przyszłości UE w związku z opuszczaniem jej przez Wielką Brytanię dojdzie 16 września na spotkaniu unijnych przywódców w Bratysławie.