„Będzie ona sprzyjała edukacji budowniczych socjalizmu opartej na wszechstronnym fundamencie moralnym, intelektualnym, fizycznym i estetycznym" – ogłosiło oficjalnie chińskie ministerstwo oświaty.

„Myśli Przewodniczącego Xi Jinpinga o socjalizmie z chińską specyfiką w nowej epoce" zostały już w 2017 roku włączone do programu rządzącej partii komunistycznej, a rok później stały się częścią chińskiej konstytucji.

Aktyw studiuje

„Do tej pory tylko imiona [chińskich przywódców] Mao Zedonga i Deng Xiaopinga łączono z ich własnymi ideologiami, a jedynie Mao przypisywano »myśli«. Słowo to w języku chińskim znajduje się na szczycie hierarchii opisującej wszelkie ideologie" – tłumaczą sinolodzy.

Wszyscy – od podstawówki po uniwersytety – będą się teraz uczyli „Myśli Przewodniczącego". Xi zajmuje stanowisko przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej, zwyczajowo jednak nazywany jest prezydentem Chin. W 2019 roku wprowadzono aplikację na telefony komórkowe „Myśli Xi", za pomocą której aktyw partii komunistycznej powinien się ich uczyć. Na wszelki wypadek operatorzy komórkowi zostali zobowiązani do sprawdzania, jak często abonenci korzystają z niej i jakie robią postępy w nauce (poprzez formularze specjalnych quizów).

W 2017 roku Biuro Polityczne partii komunistycznej (najważniejszy jej organ, faktycznie rządzący w kraju) nadał Xi tytuł Przywódcy, który wcześniej przysługiwał tylko Czang Kaj-szekowi, Mao Zendongowi i jego następcy Hua Guofengowi. Dwa lata później Xi został nazwany Przywódcą Ludu, który to tytuł przysługiwał tylko Mao. Wioska Linagijahe, do której obecny chiński przywódca został wysłany do pracy w wieku 15 lat (w czasie „rewolucji kulturalnej" Mao), została cała zamieniona w coś w rodzaju świątyni poświęconej jemu i komunizmowi.

– To jest już kult jednostki, jakiego nie było w Chinach od czasu Mao – mówi jeden z sinologów.

Komunizm i korepetycje

W swoich „Myślach" Xi opisuje 14 „głównych zasad" komunizmu, nawołuje do „pogłębienia procesu reform", których celem jest „harmonijne życie w zgodzie z przyrodą", zapewnia o „absolutnym autorytecie partii i jej przewodniej roli" w armii.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już dziś, oglądaj relację z Gali wręczenia nagród na rp.pl

Dowiedz się więcej

Zarówno książka, jak i wystąpienia Xi (większość z nich jest niepublikowana i przeznaczona tylko dla najwyższych urzędników partyjnych) są dość mgliste, co powoduje znaczne zamieszanie w życiu społecznym i gospodarczym Chin.

Agencja Bloomberg pisze, że finansiści i brokerzy intensywnie studiują dostępne prace Przewodniczącego. Rynek przegapił bowiem krytyczne wypowiedzi Xi o nierównościach w dostępie do edukacji. Tymczasem ich skutkiem było wprowadzenie zakazu udzielania prywatnych korepetycji przez nauczycieli oraz zagranicznych inwestycji w chińskie prywatne firmy edukacyjne. Akcje największej z nich New Oriental Education w ciągu jednego dnia straciły na wartości 47 proc.

Teraz Xi na posiedzeniu Biura wezwał do walki ze „zbytecznymi dochodami" i zwrócił się do przedsiębiorstw, by „więcej oddawały państwu" dla osiągnięcia socjalistycznego „ogólnego dobrobytu".

Nielubiani bogaci

Wystąpienie wywołało taką panikę, że największa chińska platforma internetowych zakupów dla rolników Pinduoduo ogłosiła, iż dobrowolnie przekazuje cały dotychczasowy tegoroczny zysk 1,5 mld dolarów na rozwój wsi.

Nowe hasło ogłoszone przez Xi „ogólnego dobrobytu" dotyczy przede wszystkim podniesienia poziomu życia mieszkańców wsi. Wcześniej również pojawiało się w propagandzie, ale najwyraźniej teraz stało się jedną z myśli Xi i celów „socjalizmu z chińską specyfiką", a oznacza, że władze różnymi sposobami będą ograniczały dochody najbogatszych.

Na razie jego główną ofiarą stał się burzliwie rozwijający się sektor IT. Chińskiemu odpowiednikowi Ubera, firmie Didi, zakazano przyjmowania nowych klientów, gdy jej akcje dobrze wystartowały na giełdzie w Nowym Jorku. A platforma gier Tencet straciła 10 proc. wartości, gdy oficjalna gazeta „Economic Information Daily" nazwała gry internetowe „duchowym opium".