Reklama
Rozwiń
Reklama

Po medal do lobbysty?

Czy były premier José Maria Aznar próbował sobie załatwić wysokie odznaczenie w USA za pieniądze hiszpańskiego podatnika? Oskarża go o to hiszpański sąd obrachunkowy.

Aktualizacja: 30.03.2010 20:48 Publikacja: 30.03.2010 20:41

Po medal do lobbysty?

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Właśnie wszczął przeciwko niemu śledztwo. W roku 2003 rząd prawicowej Partii Ludowej przeznaczył 2,3 mln euro z budżetu państwa na promowanie stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. W rzeczywistości miało chodzić o załatwienie premierowi Aznarowi Złotego Medalu Kongresu USA. Do prowadzenia lobbingu Madryt wybrał renomowaną amerykańską kancelarię prawniczą Piper Rudnick.

Aznar ostatecznie medalu nie dostał, co – zdaniem sądu – nie zmienia faktu, że wykorzystał środki z budżetu państwa do celów prywatnych. Sędziowie chcą ustalić, ile naprawdę rząd zapłacił waszyngtońskiej firmie, dlaczego wybrano właśnie tego lobbystę, a kontrakt podpisano po kryjomu. Niczego nagannego nie znajduje w postępowaniu byłego szefa rządu prokuratura. Twierdzi, że „Aznar działał w interesie publicznym, niezależnie od satysfakcji, jaką mógłby odczuć z racji przyznania mu medalu”.

Z pewnością niczego dziwnego w sposobie działania byłego hiszpańskiego premiera nie widzą Amerykanie. Zagraniczny lobbing jest bowiem w USA na porządku dziennym. Zezwala na to ustawa w sprawie rejestracji zagranicznych przedstawicieli (w skrócie FARA), która zobowiązuje jednak firmy lobbingowe do przekazywania rządowi bardzo szczegółowych informacji o tym, kto, w jaki sposób i w jakiej sprawie kontaktował się z przedstawicielami władz, przede wszystkim Kongresu. Baza tych danych – szczegółowa, choć niezbyt przyjazna przeciętnemu użytkownikowi – dostępna jest na stronie internetowej Departamentu Sprawiedliwości USA.

Jak podaje Fundacja Sunlight, która we współpracy z magazynem internetowym „ProPublica” dokonała szczegółowej analizy danych od połowy 2007 roku do końca 2008 roku, waszyngtońskie firmy lobbingowe reprezentowały w tym czasie 340 zagranicznych klientów (rządy, ale także zagraniczne władze lokalne, przedsiębiorstwa i organizacje), od których zainkasowały w sumie 85 mln dolarów. W tym czasie lobbyści kontaktowali się ponad 10 tysięcy razy z biurami amerykańskich kongresmenów – przez telefon, pocztą elektroniczną lub osobiście.

Lobbują niemal wszyscy: biedni i bogaci, sojusznicy USA i kraje mające z Ameryką nieco chłodniejsze relacje. Podczas prawyborów prezydenckich w USA wyszło na jaw, że w sztabach wyborczych czołowych kandydatów – senator z Partii Demokratycznej Hillary Clinton i republikańskiego senatora Johna McCaina – wprost roi się od lobbystów pracujących na co dzień dla firm zatrudnianych przez zagraniczne rządy. Wśród osób zajmujących się finansowaniem kampanii byłej pierwszej damy Ameryki byli John Merrigan i Matthew Bernstein, partnerzy z firmy DLA Piper reprezentującej – jak podaje Center for Investigative Reporting – między innymi interesy Dubaju, Etiopii i Turcji. Jednym z głównych celów lobbingu Ankary jest powstrzymanie powracającego niczym bumerang na Kapitol projektu uchwały potępiającej Turcję za ludobójstwo Ormian podczas I wojny światowej. Jednym ze sponsorów (promowanego zresztą przez lobby ormiańskie) projektu w 2007 roku była właśnie pani Clinton. Jakiś czas później przyszła sekretarz stanu przyznała, że „nabrała wątpliwości co do uchwały”. Gdy niedawno projekt kolejny raz trafił do Kongresu, Clinton wyraziła zdecydowany sprzeciw rządu wobec rezolucji.

Reklama
Reklama

Zagraniczny lobbing często dotyczy nie tyle międzynarodowej polityki co finansów. Przykładem są działania prowadzone w ostatnich latach przez władze Bermudów. Jednym z filarów gospodarki tego państwa są towarzystwa reasekuracyjne, które ubezpieczają wielkich ubezpieczycieli działających w USA. Wiele z nich doznało ogromnych strat po przejściu huraganu Katrina w 2005 roku. Dzięki agresywnemu lobbingowi Bermudczykom udało się niedawno nakłonić Kongres do przyjęcia ustawy przewidującej ulgi podatkowe dla właścicieli domów na terenach USA zagrożonych huraganami za zainstalowanie specjalnie wzmacnianych drzwi i okien. W ten sposób za pieniądze amerykańskiego podatnika Bermudom udało się ograniczyć przyszłe straty własnego sektora ubezpieczeniowego.

Polskie władze przez długi czas niechętnie podchodziły do idei lobbingu w Waszyngtonie. Dopiero przed dwoma laty nasz kraj pierwszy raz wynajął firmę lobbingową (związany z republikanami BGR Holding), która miała dbać o nasze interesy w stolicy Ameryki.

[link=http://www.fara.gov/]www.fara.gov[/link]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1448
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1447
Świat
Policja starła się w Mediolanie z protestującymi przeciwko Igrzyskom Olimpijskim
Świat
Putin budował system totalny. Czy Rosja mogła pójść inną drogą?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1444
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama