Miła uroczystość wręczenia Angeli Merkel w zeszłą środę doktoratu honoris causa Politechniki Wrocławskiej nadawała się świetnie do krótkich migawek w telewizyjnych dziennikach. Przemówienie pani kanclerz pełne było znanych już uprzejmości. Nowym akcentem było subtelne przypomnienie, że Europa zdała egzamin z kryzysu kaukaskiego, bo potrafiła mówić jednym głosem – ma być zachętą do jak najszybszego podpisania traktatu z Lizbony. Szybko wyrażono obopólną radość ze współpracy naukowej, bo pani kanclerz musiała się spieszyć na samolot.