Dżumana Nammur, Lina Zahr al Din, Dżullinar Musa, Luna al Szibl i Nawfar Afli od początku kariery pojawiały się w katarskiej telewizji z odkrytymi głowami i wyrazistym makijażem.

Nie podobało się to wiceszefowi wiadomości Ajmanowi Dżaballahowi. Mężczyzna znany z konserwatywnych poglądów wielokrotnie robił im uwagi na temat ich ubioru, utrzymując, że jest nieprzyzwoity. Chciał, by zakrywały głowy i zrezygnowały z makijażu, tak jak ich koleżanki z Arabii Saudyjskiej. Na to kobiety, pochodzące z najbardziej liberalnych krajów arabskich: Libanu, Tunezji i Syrii, nie chciały się jednak zgodzić. Uwagi Dżaballaha odebrały jako mobbing i osiem miesięcy temu złożyły na niego skargę do władz stacji.

[wyimek]Arabskie prezenterki często zaskakują widzów z Zachodu swym wyglądem[/wyimek]

Ta nie poparła ich jednak w sporze z szefem. Wewnętrzne śledztwo zakończyło się lakonicznym stwierdzeniem, że „stacja ma prawo dyktować prezenterkom ich wygląd”. W ubiegły wtorek kobiety – w geście protestu – zrezygnowały z pracy. Kolejne trzy prezenterki (z Tunezji i Algierii), które początkowo poparły skargę, zdecydowały się pozostać w stacji. 

– Coś złego dzieje się w al Dżazirze. Niektórzy członkowie administracji traktują podwładnych w sposób, który jest nie do przyjęcia – powiedziała Nawfar Afli po złożeniu wypowiedzenia. Według libańskiego dziennika „As Safir” Ajman Dżaballah jest związany z radykalnym egipskim Bractwem Muzułmańskim, a spór w stacji sięga głębiej. „Radykałowie próbują przejąć władzę w al Dżazirze” – pisze gazeta, cytując anonimowego dziennikarza stacji. Zdaniem „As Safir” w stacji toczy się walka o dominację między przedstawicielami bardziej liberalnego islamu i fundamentalistami.

Założona przez emira Kataru telewizja jest najbardziej opiniotwórczym medium w świecie islamskim. Rozpoczęła na- dawanie pod koniec 1996 r., przyjmując do siebie wielu dziennikarzy z zawieszonego arabskojęzycznego kanału BBC, który miał trudności z cenzurą w Arabii Saudyjskiej. Al Dżazira przedstawia się jako niezależne medium. Zdaniem władz USA jest jednak tubą islamskich ekstremistów. Jak podkreślają Amerykanie, nieprzypadkowo to właśnie do tej stacji terrorystyczna al Kaida wysyła swoje komunikaty. Amerykanie zakazali działalności stacji w Iraku po inwazji w 2004 roku.

– Zmuszanie prezenterek do zakładania chust to niedobra praktyka, która negatywnie wpłynie na wizerunek al Dżaziry również w krajach islamskich – mówi „Rz” dr Aly Korshid, specjalista ds. świata arabskiego brytyjskiej Academy UK. – W większości telewizji arabskich to same prezenterki decydują, jak się ubierać i czy nosić chusty. W Egipcie, skąd pochodzę, mieliśmy nawet długoletni spór o zakaz występowania w nakryciach głowy w publicznej TV – zauważa.

W latach 2002 – 2004 egipska telewizja odsunęła od prowadzenia programów prezenterki, które nie chciały podporządkować się zakazowi pojawiania się przed kamerą w chustach. Część z nich złożyła skargi do sądów, rozpoczynając wieloletnią batalię prawną. Przed dwoma laty sędziowie przyznali rację Ghadzie El Tawil, która jako pierwsza wystąpiła na drogę sądową, i nakazali Kanałowi 5 umożliwienie jej pracy przed kamerami. – Teraz już pięć z nas nosi chusty, występując na ekranie – chwaliła się prezenterka w rozmowie z BBC. Podkreśliła, że pochodzi z Aleksandrii, gdzie – w odróżnieniu od zeuropeizowanego Kairu – aż 80 procent kobiet nosi chusty.

Do wyroku w sprawie Ghady El Tawil zaczęły się odwoływać inne prezenterki pragnące występować w tradycyjnym islamskim nakryciu głowy.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

– Teraz egipska praktyka jest słuszna i zgodna z islamem. To same kobiety, a nie ich pracodawcy decydują, jak się mają ubierać – zaznacza dr Korshid. Prezenterki licznych arabskich telewizji, gdzie panują takie właśnie reguły, często zaskakują widzów z Zachodu swym seksownym wyglądem, ponętnymi dekoltami i ostrym, nieraz wręcz wyzywającym makijażem.

Angielska wersja strony al Dżaziry [link=http://english.aljazeera.net/]english.aljazeera.net[/link]