Deputowani liczą na wsparcie Zachodu. Przypominają, że w 1980 r. z powodu inwazji ZSRR w Afganistanie olimpiadę w Moskwie zbojkotowało wiele europejskich państw.

Według Tbilisi teraz sytuacja jest podobna: Rosja okupuje Abchazję i Osetię Południową, a igrzyska będą pretekstem do zwiększenia zaangażowania w tych republikach. Abchazja ma być hotelowym i gastronomicznym zapleczem dla gości. – Bez zgody naszych władz Rosjanie wywożą stamtąd ogromne ilości piasku, kruszywa i żwiru – mówił gruziński mistrz w podnoszeniu ciężarów Georgij Asanidze.

Gruzja szacuje straty na miliardy dolarów. Prasa w Moskwie pisze zaś o „buncie przeciw igrzyskom pod pretekstem troski o środowisko”.