Reklama
Rozwiń
Reklama

Ufamy Angeli Merkel

Po latach kontrowersji w relacjach Polski z Niemcami panuje pełna zgoda

Aktualizacja: 07.12.2010 03:07 Publikacja: 07.12.2010 01:31

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

– Wyjeżdżam uspokojony, jeśli chodzi o przebieg grudniowego szczytu UE – powiedział Donald Tusk po wczorajszych rozmowach w Berlinie z kanclerz Angelą Merkel. Wyjaśnił, że Polska i Niemcy mają taki sam pogląd na sprawę wychodzenia z kryzysu finansowego i wprowadzenia mechanizmów sprzyjających dyscyplinie budżetowej.

Premier i siedmiu ministrów przyjechali do stolicy Niemiec na kilka godzin w ramach konsultacji rządowych. Rozmowy przebiegały szybko i sprawnie nie tylko dlatego, że w Warszawie czekał Dmitrij Miedwiediew, ale – jak podkreślał Tusk – w relacjach polsko-niemieckich osiągnięto stopień zaufania umożliwiający rozwiązanie wszelkich problemów. Takich jak dostęp tankowców do portów w Świnoujściu i Szczecinie po wybudowaniu gazociągu północnego.

[wyimek]Na czerwiec 2011 roku zaplanowano pierwsze wspólne posiedzenie rządów Polski i Niemiec [/wyimek]

– Nie ma żadnych zagrożeń dla dostępu od strony zachodniej. W sprawie korytarza północnego dojdziemy do porozumienia – zapewnił premier. Pani kanclerz oświadczyła, że gdyby w przyszłości okazało się konieczne pogłębienie północnego toru wodnego, to przebiegający po dnie morza gazociąg nie może się okazać przeszkodą. – Sytuacja prawna jest tu jasna – powiedziała.

Zapewniła też, że Polska może liczyć na współpracę Niemiec w trakcie swego przywództwa w UE w drugiej połowie przyszłego roku, zwłaszcza jeśli chodzi o realizację unijnego programu Partnerstwo Wschodnie. – Niemcy traktują Polskę jako niezbędnego partnera w polityce wschodniej na całym obszarze postradzieckim wykraczającej poza unijny program partnerstwa – twierdzi Kai Olaf Lang, ekspert fundacji „Nauka i polityka”. Dlatego Berlin nie kryje zadowolenia ze zbliżenia polsko-rosyjskiego.

Reklama
Reklama

Na temat bieżących spraw unijnych Warszawa i Berlin mówią niemal jednym głosem. – W osobie pani kanclerz mamy partnera, który pomoże nam przeprowadzić Europę przez ten trudny czas – oświadczył premier Tusk, opowiadając się za forsowanymi przez Berlin zmianami traktatu UE umożliwiającymi przeciwdziałanie sytuacjom kryzysowym. Mówiąc o zbliżającym się szczycie UE, kanclerz Merkel zapewniała, że nie ma potrzeby zwiększenia środków funduszu stabilizacyjnego dla państw mających problemy płatnicze. Wykluczyła jednak stworzenie europejskich obligacji o jednolitej stopie procentowej. Tusk wyjaśnił, że nie tylko w Berlinie rośnie zrozumienie dla polskiego punktu widzenia dotyczącego odliczania transferów do OFE od długu publicznego. Zapewnił, że Polska będzie konsekwentnie zmierzać do wprowadzenia euro według obecnych kryteriów, „nie przyspieszając niczego na siłę”.

Jednym z tematów wczorajszych rozmów było przygotowanie pierwszego wspólnego posiedzenia rządów obu krajów. Zaplanowane zostało ono na czerwiec przyszłego roku, w 20. rocznicę polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 1991 roku. Przygotowywana z tej okazji deklaracja ma być nie tylko podsumowaniem osiągnięć w dziele współpracy i pojednania, ale powinna wytyczać kierunki dalszego współdziałania. To wzór niemiecko-francuski uchodzący w Berlinie za najdoskonalszy przykład współpracy dwóch wrogich w przeszłości państw. Do takiego zbliżenia Polsce i Niemcom jeszcze trochę brakuje.

Wczorajsze spotkanie odbyło się w przeddzień 40. rocznicy pamiętnej wizyty Willy’ego Brandta w Warszawie, podczas której ukląkł przed pomnikiem Bohaterów Getta. Do dziś trwa w Niemczech dyskusja na temat tego, dlaczego to uczynił i co ten gest miał oznaczać. Czy był to hołd złożony ofiarom Holokaustu, czy próba pojednania z Polską. Kanclerz w swoich pamiętnikach napisał: „W otchłani niemieckiej historii i pod ciężarem milionów pomordowanych zrobiłem to, co czynią ludzie w chwili, gdy zawodzą słowa”.

[i]Piotr Jendroszczyk z Berlina[/i]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama