Reklama
Rozwiń
Reklama

Nowy luksusowy samolot Merkel

Pani kanclerz i jej ministrowie dostali do dyspozycji airbusa A340, wyposażonego w system obrony przeciwrakietowej

Publikacja: 01.04.2011 03:06

Airbus A340 Konrad Adenauer jest pierwszą z dwóch maszyn przeznaczonych dla niemieckiego rządu, które mają zastąpić dwa przestarzałe airbusy A310, przejęte w 1990 r. z zasobów enerdowskich linii lotniczych Interflug.

Samolot jest używany i wcześniej należał do Luft-hansy. Technicy linii lotniczej pracowali 21 miesięcy nad dostosowaniem go do potrzeb VIP-ów. Będą mieli do dyspozycji 143 miejsca siedzące, gabinet do pracy i spotkań, a także „pokój hotelowy" z łóżkiem, prysznicem i toaletą. Bezpieczeństwo pasażerów zapewnia system obrony przeciwrakietowej.

Samolot może także służyć jako powietrzny szpital dla czterech do pięciu chorych lub rannych. Ma zasięg 13 500 kilometrów. Zakup obu maszyn i ich przystosowanie kosztowały ponad 430 mln euro. W zeszłym roku Berlin zakupił już dwa mniejsze samoloty A319 z 44 miejscami na pokładzie, a do końca roku planuje zakup kolejnych czterech maszyn typu Bombardier Global 5000, mieszczących 12 pasażerów.

Nowy samolot sprawił sobie także rok temu prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Airbus A330-220 ochrzczony przez media „Air Sarko One" kosztował ponad 180 mln euro. Jest wyposażony w sypialnię, prysznic, 12-osobową salę konferencyjną, 60 miejsc siedzących, system wykrywania rakiet, a nawet filtr powietrza, żeby Sarkozy, miłośnik cygar, mógł palić na pokładzie. Zakup wywołał oskarżenia ze strony socjalistycznej opozycji. Według mediów „Sarko" nie mógł się jednak podobno pogodzić z tym, że podróżuje mniej luksusowo niż prezydent USA Barack Obama.

Premier Włoch także ceni sobie komfort w podróży. Silvio Berlusconi posiada dwa prywatne odrzutowce, airbusa i helikopter. Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew ma do dyspozycji trzy samoloty typu Ił-96-300, wprawdzie mniejsze od airbusa kanclerz Niemiec, ale za to wyposażone w łazienki z pozłacanymi muszlami klozetowymi.

Reklama
Reklama

Więcej problemów podróżowanie sprawia brytyjskiej królowej Elżbiecie II i członkom brytyjskiego rządu. Brytyjskie władze dysponują bowiem tylko dwoma samolotami Royal Air Force o małym zasięgu. Bez międzylądowania nie polecą one dalej niż do granic Europy. W przypadku lotów transatlantyckich rodzina królewska i premier David Cameron muszą się więc przesiąść do czarteru lub samolotu liniowego.

 

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.rybinska@rp.pl

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama