Reklama

Berlińskie problemy. Mendelssohn nie był kobietą

Niewiele brakowało, a ofiarą postępowych radnych w Berlinie padłby żydowski filozof z osiemnastego wieku Moses Mendelssohn. W dzielnicy Kreuzberg obowiązuje bowiem zasada, że nowe ulice mogą dostawać tylko patronki, a nie patronów
Berlińskie problemy. Mendelssohn nie był kobietą

Foto: ROL

Radni początkowo odrzucili więc pomysł, by placowi przed Muzeum Żydowskim nadać imię Mosesa Mendelssohna. Nie był bowiem kobietą. Nie wystarczało, że - jak podkreślało kierownictwo muzeum - jego działalność była zgodna z misją tej placówki, czyli tolerancją i zrozumieniem dla inności.

Sprawą zainteresował się nawet najbardziej wpływowy dziennik na świecie „New York Times". Cytował między innymi szefową rady dzielnicy Kristine Jaath (z partii Zielonych), która skarżyła się, że z powodu patriarchalnej polityki „kobiety były zaniedbywane".  Od 2005 roku obowiązuje zasada, która ma spowodować, że błędy patriarchalnej polityki zostaną naprawione: wszystkie nowe ulice i place będą miały patronki, aż uzyskany zostanie parytet. Do tego celu jest daleko, 375 nazw jest ku czci mężczyzn, a ledwie 12 ku czci kobiet.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama