Reklama

Snowden skonfliktował liderów obu Ameryk

Rzecz niezwykle rzadka w dyplomacji: Dilma Rousseff z Brazylii odwołuje wizytę w Waszyngtonie. To odwet za szpiegowanie pani prezydent przez Amerykanów, co ujawnił Edward Snowden.
Dilma Rousseff

Dilma Rousseff

Foto: AFP

Już od kilku tygodni było wiadomo, że amerykańska Narodowa Agencja ds. Bezpieczeństwa (NSA) śledzi miliony połączeń telefonicznych i e-maile w Brazylii. Kroplą, która przelała czarę goryczy, było ujawnienie przez sieć telewizyjną Globo slajdów z prywatnych e-maili Rousseff i jej najbliższych współpracowników.

Osobista interwencja Baracka Obamy, który przez 20 minut rozmawiał telefonicznie z panią prezydent, nie pomogła: do zaplanowanej na październik wizyty, jedynej w tym roku, która miała mieć status „państwowej”, nie dojdzie. Rząd brazylijski wezwał także ambasadora USA w Brazylii Thomasa Shannona, aby przekazać wyrazy oburzenia. Źródła rządowe zasygnalizowały ponadto, że nie dojdzie do skutku wielomiliardowy kontrakt na zakup 36 myśliwców F-18. W zamian Brazylijczycy kupią porównywalne maszyny albo od Francuzów, albo od Szwedów.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama