Policjanci nie chcieli czekać ani chwili. Zatrzymali autokar wiozący dzieci na szkolną wycieczkę i na oczach całej klasy wyprowadzili Leonardę. Stąd, wraz z rodzicami, została odstawiona na granicę.
15-latka co prawda nie pochodzi z Rumunii – jej ojciec, jak się później okazało mylnie, twierdził, że przyjechał z Kosowa. Ale w oczach przeciętnego Francuza jest przede wszystkim Romką, częścią narastającej fali imigrantów, których koczowiska są coraz częściej widoczne na obrzeżach francuskich miast. I właśnie z tego powodu powinna być traktowana bez żadnych sentymentów.