78-letni lord Harries jest byłym anglikańskim biskupem Oxfordu, nadal służy jako asystent biskupa jednej z dzielnic Londynu, w diecezji Southwark. Sprawę ewentualnego odczytania wersetów Koranu poruszył podczas debaty w Izbie Lordów.
Zdaniem Harriesa, odczytanie ich powinno rozpocząć koronację księcia Karola. - Muzułmanie poczuliby, że są lepiej przyjmowani i akceptowani przez społeczeństwo - twierdzi biskup.
Harries uważa też, że uroczystości koronacyjne dałyby możliwość innym przywódcom religii niechrześcijańskich na udzielenie błogosławieństwa następcy Elżbiety II.
Krytycy pomysłu biskupa Harriesa uważają, że jego realizacja wykazałaby brak zaufania Kościoła anglikańskiego do własnych tradycji.
Książę Karol często podkreśla, że widzi swoja przyszłą rolę jako "obrońcy religii", a nie jako "obrońcy wiary" oraz że według niego katolicy są równie ważni jak protestanci czy anglikanie.
Tymczasem ostatnie badania wskazują, że muzułmanie są w Wielkiej Brytanii najsilniej dyskryminowaną grupą etniczną. Muzułmanin ma o 76 procent mniej szans na zdobycie jakiejkolwiek pracy niż Brytyjczyk katolik w tym samym wieku i o tych samych kwalifikacjach. Muzułmanka ma tych szans mniej o 65 procent.
Muzułanie są w najgorszej sytuacji zawodowej spośród wszystkich 14 grup etniczno-religijnych, które występują w Wielkiej Brytanii.
- Są postrzegani jako nielojalni i traktowani jak potencjalne zagrożenie - mówią dr Nabil Khattab i profesor Ron Johnston, autorzy badań przeprowadzonych na podstawie krajowych statystyk.
Dr Nabil Chattab z Bristol University uważa, że taka sytuacja spowodowana jest przede wszystkim narastająca islamofobią i ostrzega, że długofalowość takiego zjawiska może skutkować tym, że u dobrze wykształconych muzułmanów wzrośnie niechęć do szeroko pojętej integracji z brytyjskim społeczeństwem.