Aferę rozpoczął w styczniu lider opozycyjnej lewicowej partii Socjaldemokratyczna Unia Macedonii (SDSM) Zoran Zaev. Opublikował wtedy kilka nagrań audio ze spotkań prawicowego premiera Nikoli Gruevskiego, które miały wskazywać na naciski szefa rządu na wyroki sądowe w sprawach jego zwolenników i przeciwników.

Zaev twierdzi, że taśmy pochodzący z rodzimej tajnej policji, której oficerowie buntują się przeciwko rządom podporządkowanego premierowi szefa, prywatnie kuzyna Gruevskiego. Premier twierdzi, że lider opozycji go szantażuje żądając włączenia SDSM do koalicji rządowej. Zaev zaprzecza, a prokuratura prowadzi przeciwko niemu śledztwo o podburzanie do nieporządku publicznego.

Bruksela próbuje mediować w trwającym już kilka lat sporze. Rząd nie pomaga jej w tym, bowiem europejscy eksperci przyznają rację opozycji zarzucającej Gruevskiemu nadużywanie władzy.

Macedonia próbuje rozpocząć negocjacje członkowskie z UE. Komisja spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego zgodziła się na to w zeszłym tygodniu, jednak decyzję Komisji blokuje Grecja.

Najnowszy kryzys też Macedonii nie pomoże. Przewodniczący Komisji Jean-Claude Juncker odwołał w ostatniej chwili dzisiejsze spotkanie w Brukseli z Gruevskim. Komisja nie ukrywa, że powodem jest najnowszy skandal podsłuchowy.