Reklama

Rudenko: Noworosja od Ługańska do Odessy

Gdyby rok temu do Doniecka i Ługańska dołączył Charków, dziś istniałaby Noworosja – mówi „Rzeczpospolitej” Mirosław Rudenko, deputowany parlamentu samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.
Mirosław Rudenko

Mirosław Rudenko

Foto: YouTube

Rzeczpospolita: Kilka dni temu przewodniczący parlamentu „Noworosji" Oleg Cariow ogłosił zamknięcie tego projektu. Czy to oznacza, że „republika doniecka" już nie zamierza się zrzeszać?

Mirosław Rudenko: Problem polega na tym, że utworzenie parlamentu „Noworosji" było decyzją przedwczesną i w dużej mierze parlament ten się nie sprawdził. Tymczasem idea Noworosji ciągle żyje i ideę tę popiera większość mieszkańców naszych niezależnych republik. Wielu naszych wojowników nadal ma naszywki na mundurach z godłem Noworosji. Tyle, że idea ta dotyczy nie tylko donieckiej i ługańskiej republiki, lecz również Charkowa, Zaporoża, Nikołajewa, Odessy. Sporo mieszkańców tych regionów popiera ten pomysł, tyle, że ludzie ci muszą działać w podziemiu, ukrywając się przez represjami ze strony władz ukraińskich. Niezależnie od tych politycznych rozgrywek i oświadczeń pana Cariowa, idei Noworosji nie da się powstrzymać albo zamrozić.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama