Reklama

Birma: Wojskowi oddają władzę

Pierwszy raz od pół wieku wyborcy mieli w niedzielę szansę obalić dyktaturę. Ale do pełnej demokracji droga jeszcze daleka.
Aung San Suu Kyi liczyła, że jej Narodowa Liga na rzecz Demokracji (NLD) zdobędzie przynajmniej dwie

Aung San Suu Kyi liczyła, że jej Narodowa Liga na rzecz Demokracji (NLD) zdobędzie przynajmniej dwie trzecie głosów

Foto: PAP/EPA

Aung San Suu Kyi była w niedzielę wieczorem przekonana, że jej ugrupowanie, Narodowa Liga na rzecz Demokracji (NLD), odniosło zwycięstwo. Ale dopiero na początku tego tygodnia okaże się, czy dopięła swego. 70-letnia laureatka Pokojowej Nagrody Nobla liczy na przynajmniej 2/3 mandatów w 664-osobowym parlamencie. Zabezpieczenia, jakie dla siebie utrzymali w konstytucji wojskowi, sprawiają, że tylko przytłaczające zwycięstwo opozycji da „mamie Suu" możliwość utworzenia rządu, a na wiosnę przyszłego roku – przeforsowania własnego prezydenta.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama