Dzisiejsze święto Bożego Ciała to jedna z niewielu okazji w tym roku, by mieć długi weekend. Wystarczyło wziąć jeden dzień urlopu i ma się cztery dni wypoczynku.
I wiele osób z tego korzysta. - Pracownicy chętnie biorą urlop w tzw. dni pomostowe, czyli wypadające pomiędzy dniem ustawowo wolnym od pracy, a weekendem. Jest to szczególnie korzystne dla osób, które mają do dyspozycji ograniczoną liczbę dni urlopu – mówi Krzysztof Inglot, z Work Service.
Przyznaje, że regeneracja sił i dodatkowy odpoczynek w długi weekend na pewno przełożą się na wzrost efektywności w pracy, ale dla przedsiębiorców mogą oznaczać spowolnienie, a w efekcie mniejsze zyski.
Ekspert wylicza, że przykładowo, godzinne zatrzymanie taśmy produkcyjnej w fabryce z sektora motoryzacyjnego to koszt miliona zł.
- Biorąc pod uwagę, że Polska jest w czołówce krajów o największej liczbie przysługujących dni wolnych od pracy, na tle innych państw jesteśmy niekonkurencyjni – uważa Krzysztof Inglot.
Wedle wyliczeń ekonomistów PKPP Lewiatan, każdy ponadprogramowy dzień wolny w roku to koszt rzędu 0,3 proc. PKB.
Zdaniem ekspertów na długich weekendach najbardziej traci przemysł. Wyhamowanie dynamiki produkcji w dłuższych okresach wolnych od pracy może rzutować na bilansie całorocznym.
- W tym sektorze trudno bowiem nadrobić tymczasowe spowolnienie, ponieważ wysoki wzrost gwarantuje systematyczna produkcja na stałym poziomie, zamiast skokowych wzrostów dyktowanych sezonowością – tłumaczy Inglot.
Podkreśla, że długie weekendy to także bolączka handlowców. Sieci hiper i supermarketów, czy galerie handlowe mogą co prawda odpracować straty w pozostałych okresach roku, ale i tak niewypracowane zyski z powodu długich weekendów liczone są w miliardach złotych.
Eksperci przyznają, że Polacy dużo pracują. Dane Eurostatu pokazują, że jest to średnio 42,5 godziny tygodniowo.
– Pod względem czasu pracy ustępujemy jedynie Grekom. Dlatego w naszym przypadku pójście śladem inny państw i zakazanie korzystania z urlopu w dni pomostowe byłoby niewłaściwe – uważa Krzysztof Inglot.
Dodaje jednak, że wciąż daleko nam jeszcze do Europy Zachodniej jeśli chodzi o wysokość wynagrodzeń i dobrobytu, abyśmy mogli pozwolić sobie na wydłużanie listy dni wolnych od pracy.
W 2015 roku mamy do przepracowania 252 dni. Kolejna okazja na długi weekend będzie w listopadzie, kiedy Święto Niepodległości wypada w środę.