Czworo wolontariuszy NASA: Kelly Haston, Anca Selariu, Ross Brockwell i Nathan Jones wzięło udział w misji NASA Crew Health and Performance Exploration Analog (CHAPEA), która rozpoczęła się 25 czerwca ubiegłego roku. Przez ten czas symulowali operacje misji marsjańskiej, w tym „przechadzki po Marsie”, uprawiali i jedli własne warzywa, w tym pomidory, paprykę i warzywa liściaste, konserwowali swój sprzęt i żyli w realistycznych warunkach marsjańskich – podała NASA.
NASA planuje wysłać misję na Księżyc w ramach kampanii Artemis
Jak dodała agencja uczestnicy misji musieli liczyć się z opóźnieniami w komunikacji z Ziemią, ograniczonymi zasobami i izolacją.
Czytaj więcej
Enceladus, a więc skuty lodem, szósty pod względem wielkości naturalny satelita Saturna, będzie celem przyszłej misji kosmicznej NASA. Znajdzie się...
– Mimo braku kontaktu moi ukochani przyjaciele i rodzina zawsze byli przy mnie, kiedy ich potrzebowałam – powiedziała podczas konferencji prasowej po zakończeniu projektu jedna z uczestniczek, Anca Selariu. – Zawsze będzie miała ich w moim sercu i pamięci, gdziekolwiek się udam – dodała.
Załoga jest pierwszą z trzech, która podjęła się takich misji w Johnson Space Center w Houston w Teksasie. Wydrukowana w 3D konstrukcja, znana jako Mars Dune Alpha, opisywana jest jako „izolowane siedlisko o powierzchni 1700 stóp kwadratowych” czyli ok. 158 mkw.
NASA planuje teraz wysłać misję na Księżyc w ramach kampanii Artemis. „Wnioski wyciągnięte na Księżycu i wokół niego przygotują NASA na kolejny gigantyczny skok – wysłanie pierwszych astronautów na Marsa” – czytamy na stronie agencji.
Uczestnicy misji NASA odcięci od wiadomości ze świata
Jak zauważa Sky News, osoby biorące udział w misji mogły nie być na bieżąco informowane o tym, co dzieje się na całym świecie. Mogły przegapić m.in. atak Hamasu na Izrael i wojnę w Strefie Gazy, uznanie Donalda Trumpa za winnego fałszowania dokumentacji handlowej w celu popełnienia oszustwa wyborczego, czy ugodę założyciela Wikileaks Juliana Assange'a ze Stanami Zjednoczonymi.
Czytaj więcej
Mieszkańcy Korei Południowej od 28 czerwca są o rok albo nawet dwa lata młodsi, w związku z wejściem w życie nowych przepisów nakazujących liczenie...
„Gdy wolontariusze
przystąpili do programu, Koreańczycy z Południa byli o rok lub dwa
starsi niż obecnie, po tym jak kraj porzucił tradycyjny system
liczenia wieku, aby dostosować go do reszty świata. Spędzili w
zamknięciu więcej czasu niż lord David Cameron pełniący funkcję
ministra spraw zagranicznych po szokującym powrocie do brytyjskiej
polityki” – podsumował portal.