Polacy nie chcą być rozbrojeni. Boom na pozwolenia na broń

Lawinowy wzrost wydanych pozwoleń na broń do ochrony osobistej. Powód: rosnące zainteresowanie obywateli, ale również funkcjonariuszy służb, którzy wykorzystują wprowadzone dla nich ułatwienia.

Publikacja: 29.03.2024 04:30

Polacy nie chcą być rozbrojeni. Boom na pozwolenia na broń

Foto: Adobe Stock

W prywatnych rękach znajdują się ogółem 843 tys. sztuk różnego typu broni, którą legalnie ma w swojej dyspozycji 324 tys. osób. To oznacza, że w ciągu zaledwie roku przybyło blisko 41 tys. nowych osób, którym policja wydała pozwolenia, natomiast arsenał posiadanej broni zwiększył się o przeszło 83 tys. sztuk.

Ile pozwoleń na broń wydano w 2023 roku?

Największym zainteresowaniem cieszy się broń uzyskiwana w dwóch celach: kolekcjonerskim i sportowym – i ten trend utrzymuje się od kilku lat. Jest jednak jedna, zupełnie nowa zmiana: lawinowo zwiększyło się grono osób, którym wydano zgodę na posiadanie broni w celu „ochrony osobistej”– ich liczba w ciągu minionego roku wzrosła do 6242 osób – podczas kiedy w latach wcześniejszych było ich nieporównanie mniej – w 2021 r. dotyczyło to zaledwie 81 osób, rok później – 154. To wzrost (procentowy) nieporównywalny do innych kategorii.

Czytaj więcej

Polacy się zbroją. Rekordowo dużo pozwoleń na broń w Polsce

Generalnie – jak słyszymy w pionach komend wojewódzkich, które się zajmują rozpatrywaniem wniosków – wzrosło zainteresowanie uzyskaniem pozwoleń na broń do „celów osobistych”, a dodatkowo statystyki w tym zakresie podbili sami funkcjonariusze służb.

Zainteresowanie bronią rośnie od czasu wybuchu wojny w Ukrainie

Od lipca ubiegłego roku mogą bowiem łatwiej uzyskiwać pozwolenia na broń do celów osobistych (dotąd obowiązywały ich nawet surowsze wymogi niż cywilów). W sytuacji trwającej wojny na Ukrainie w tej zmianie chodziło o „wzmocnienie potencjału obronnego” kraju.

Zainteresowanie pozwoleniami na broń nadal się utrzymuje. Wcześniej wydawaliśmy około 700 pozwoleń miesięcznie, obecnie w granicach 500 tygodniowo.

Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej Policji

Ile pozwoleń na broń do „celów osobistych” wydano ze względu na realną obawę zagrożenia życia, a ile dla funkcjonariuszy służb, w tym mundurowych – by wzmocnić „potencjał obronny”  nie wiadomo, policyjne statystyki nie zawierają takiego rozróżnienia.

Zainteresowanie pozwoleniami na broń zaczęło wyraźnie rosnąć od czasu wybuchu wojny w Ukrainie.

Ilość posiadanej broni palnej na 100 cywilów, dane za 2017 rok

Ilość posiadanej broni palnej na 100 cywilów, dane za 2017 rok

PAP

I nadal się utrzymuje. Wcześniej wydawaliśmy około 700 pozwoleń miesięcznie, obecnie w granicach 500 tygodniowo – wskazuje nam inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej Policji.

Jakie są wymagania, by dostać pozwolenie na broń?

Większy napływ wniosków oraz przyznawanych zgód potwierdza również podinsp. Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej Policji:

Czytaj więcej

Kuczyński: Czy Polacy chcą być najbardziej rozbrojonym narodem Europy?

– W tym roku funkcjonariusze pionu, który tym się zajmuje, wydali już ponad 600 decyzji. W naszym regionie największą popularnością cieszą się pozwolenia na broń w celu kolekcjonerskim oraz sportowym – zaznacza podinsp. Krupa.

Ilościowo najwięcej wydawanych w kraju pozwoleń dotyczy właśnie tych dwóch kategorii, z prostego powodu – tu kryteria są najprostsze – oprócz spełnienia ogólnych wymogów, takich jak m.in. niekaralność, ukończenie 21 lat, stałe miejsce pobytu w Polsce oraz zdrowie psychiczne, dochodzi przynależność do stowarzyszenia i zdany egzamin. Takich stowarzyszeń „strzelecko-kolekcjonerskich”, zwłaszcza w ostatnich latach, powstały tysiące.

Tragedie z użyciem legalnej broni są nieliczne.

Odmów jest niewiele. – U nas na kilkaset składanych tygodniowo wniosków są dwie–cztery negatywne decyzje, zazwyczaj z powodu przeciwwskazań natury psychicznej do posiadania broni – zauważa Andrzej Borowiak.

Tragedie z użyciem legalnej broni są nieliczne. Największym echem odbiło się zdarzenie z Poznania, gdzie niejaki Mikołaj B. zastrzelił Konrada Domagałę (blogera, aktywistę i artystę), po czym sam popełnił samobójstwo. Jak przy tej okazji wyszło to na jaw, policja cofnęła mu pozwolenie na broń.  Mężczyzna odwołał się do sądu, a ten przywrócił mu pozwolenie – mówi Andrzej Borowiak. Później z tej właśnie broni zabił narzeczonego swojej byłej dziewczyny. Motywem miał być zawód miłosny.

Społeczeństwo
Kolejny żubr potrącony przez wojskowy pojazd. Zwierzę nie żyje
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Społeczeństwo
Papierowe żonkile będą rozdawane na pamiątkę powstania
Społeczeństwo
Wystartowała debata o aborcji. W Sejmie liczenie głosów przed piątkiem
Społeczeństwo
44-latka zaatakowała swojego partnera kością z zupy. Poszło o wynik wyborów
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Społeczeństwo
Czy Izrael powinien zapłacić odszkodowanie rodzinie Polaka zabitego w Strefie Gazy? Polacy niemal jednomyślni