Reklama

Singapur powiesi mężczyznę za przemyt marihuany. Rodzina: Jest niewinny

Tangaraju Suppiah ma zostać w środę powieszony w Singapurze za przemyt marihuany - informuje BBC. Aktywiści twierdzą, że mężczyzna został skazany na podstawie słabych dowodów. Władze odpowiadają, że proces był uczciwy.
Leela, siostra skazanego na śmierć

Leela, siostra skazanego na śmierć

Foto: AFP

arb

W ubiegłym roku kontrowersje w Singapurze wywołało stracenie niepełnosprawnego intelektualnie mężczyzny w związku z zarzutami przemytu narkotyków.

Singapur ma jedne z najsurowszych na świecie przepisów antynarkotykowych. Władze azjatyckiego państwa przekonują, że jest to niezbędne, by chronić społeczeństwo.

Czytaj więcej

Singapur. Mężczyzna skazany na smierć za kilogram marihuany

W ostatnich dniach krewni Tangaraju Suppiah i aktywiści zaczęli wysyłać listy do prezydenta Singapuru, Halimaha Yacoba, z prośbą o ułaskawienie, a brytyjski miliarder sir Richard Branson wezwał do wstrzymania egzekucji i ponownego rozpatrzenia sprawy.

- Wiem, że mój brat nie zrobił niczego złego. Wzywam sąd, aby jeszcze raz rozpatrzył sprawę - powiedziała siostra skazanego na śmierć, Leela Suppiah, na konferencji prasowej.

Reklama
Reklama

46-letni Tangaraju został skazany za "udział w spisku mającym na celu przemyt" narkotyków w związku z dostawą 1 kg marihuany z Malezji.

Kara śmierci jest czarną plamą na reputacji kraju. Egzekucja przy takim niepewnym skazaniu tylko pogorszy sprawę

Richard Branson, brytyjski miliarder

Chociaż mężczyzny nie złapano na gorącym uczynku, prokuratura twierdzi, że koordynował przerzut narkotyku, ponieważ dwa numery telefonów dostawców narkotyku powiązano z Tangaraju.

Mężczyzna twierdzi, że to nie on kontaktował się z kurierami. 46-latek zeznał, że jeden z telefonów, które powiązała z nim prokuratura zgubił, a drugi nie należał do niego.

Prawo w Singapurze nakazuje skazywanie na śmierć za organizowanie przemytu narkotyków.

Aktywiści mają zastrzeżenia do przebiegu procesu, ponieważ Tangaraju nie zapewniono odpowiedniego dostępu do tłumacza, a w czasie apelacji rodzina mężczyzny nie była mu w stanie zapewnić prawnika.

Reklama
Reklama

Rodzina Tangaraju zapewnia, że będzie dążyć do zmian prawnych w Singapurze, nawet jeśli 46-latek zostanie stracony

Władze Singapuru twierdzą, że 46-latek żądał tłumacza tylko w czasie procesu, nie wcześniej. Zapewniają też, że mężczyzna miał cały czas dostęp do pomocy prawnej.

Miliarder Richard Branson, który krytykował władze Singapuru za stracenie niepełnosprawnego intelektualnie mężczyzny w 2022 roku, teraz pisze na swoim blogu, że Singapur "może stracić niewinnego mężczyznę" na podstawie "budzących wątpliwości okoliczności".

"Kara śmierci jest czarną plamą na reputacji kraju. Egzekucja przy takim niepewnym skazaniu tylko pogorszy sprawę" - podkreślił.

MSW Singapuru zarzuciło Bransonowi "brak szacunku dla sędziów z Singapuru i systemu prawnego państwa".

Rodzina Tangaraju zapewnia, że będzie dążyć do zmian prawnych w Singapurze, nawet jeśli 46-latek zostanie stracony. - Jeśli taka niesprawiedliwość dzieje się mojemu bratu, nie można czekać, by spotkała kogokolwiek innego, więc będziemy walczyć - zapowiedziała siostra mężczyzny, Leela.

Społeczeństwo
Obowiązkowy zestaw na 10 dni. To musi mieć każdy. Niemcy podali listę
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Społeczeństwo
Strajk paraliżuje Niemcy. Stanął transport publiczny
Społeczeństwo
Historyczna śnieżyca paraliżuje USA. Tysiące lotów odwołanych, miliony bez prądu
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Społeczeństwo
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. Burmistrz: Odebrało mi mowę
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama