Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 224

Perspektywa zbliżającego się kryzysu z powodu wysokich cen energii ma wpływ na opinię publiczną w kwestii wsparcia dla Ukrainy. 

Po ponad siedmiu miesiącach od rozpoczęcia wojny nieznacznie spadła liczba osób opowiadających się za uniezależnieniem Europy od dostaw energii z Rosji. Tak wynika z nowego badania Fundacji Bertelsmanna.

Obecnie 72 procent ankietowanych w całej UE nadal opowiada się za zaprzestaniem dostaw ropy i gazu z Rosji, nawet jeśli miałoby to wpłynąć na ich portfele. W podobnym sondażu z marca liczba ta wynosiła 74 proc.

Od początku wojny fundacja przeprowadza w trzymiesięcznych odstępach ankiety wśród 12 tys. mieszkańców UE na temat tego, co sądzą o polityce UE wobec Ukrainy. Pierwsza ankieta odbyła się w marcu, najnowsze wyniki badań pochodzą z czerwca.

Czytaj więcej

Duda: Polska rozmawia z USA o udostępnieniu broni jądrowej w ramach NATO

Przyczyną niewielkiego spadku poparcia dla niezależności energetycznej jest to, że potencjalne konsekwencje kryzysu energetycznego były już bardziej widoczne w czerwcu niż w marcu. 

Poparcie dla niezależności energetycznej jest najwyższe w Polsce - 80 procent (spadek o sześć punktów w porównaniu z marcowym badaniem), a w Niemczech - 69 punktów procentowych (spadek o trzy punkty). Spadek jest najsilniejszy w Holandii - siedem punktów. Tam sondaż odnotowuje aprobatę na poziomie zaledwie 66 punktów procentowych. We Francji (73 procent poparcia) i Belgii (71 procent) poparcie spadło również o pięć punktów procentowych.

Podobnie jest w przypadku zgody na dostawy broni z państw UE na Ukrainę. Za takimi dostawami broni opowiada się większość, bo aż 60 procent respondentów w całej UE. W marcu było to jeszcze 62 proc.

W Niemczech 61 proc. respondentów uważa, że Ukrainie należy dostarczyć broń. Liczba ta jest najwyższa w Polsce. Tylko we Włoszech nie ma większości popierającej dostawy broni. Tam 58 proc. respondentów mówi "nie".