Pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął na Placu Dworcowym w Tarnowie.

Sam pomnik powstał w rekordowym tempie trzech tygodni, z inicjatywy społecznego komitetu, a o budowie nie zostały powiadomione władze Tarnowa. Z tego powodu nie wzięły udziału w uroczystości.

Pomnik Lecha Kaczyńskiego przed zabytkowym tarnowskim dworcem nie podoba się też części mieszkańców, którzy o inwestycji dowiedzieli się z mediów i zapowiedzieli protesty.

Dzień odsłonięcia nie był przypadkowy 18 czerwca przypada 73. urodzin Jarosław i Lecha Kaczyńskich.

Prezes PiS., który dokonał odsłonięcia pomnika, mówił że jego bratu było "ciężko", zarówno w dzieciństwie, gdy ciężko chorował, jak i w późniejszej działalności politycznej, ale "dał radę".

- Ale można powiedzieć, że dał radę. I my dzisiaj też dajemy radę, mimo że tutaj ci od Putina nie próżnują- stwierdził Kaczyński, którego wystąpienie przerywały gwizdy i okrzyki "przestań kłamać!" czy "spieprzaj dziadu"

Prezes PiS przekonywał, że jego brat przewidział to, co dzieje się obecnie wokół Polski i na Ukrainie, ale też uczynił "bardzo wiele dla Polski", o czym świadczy fakt, że pomnik w Tarnowie nie jest jedynym uwieczniającym postać byłego prezydenta.

- Bez niego nie mógłby powstać ruch, który w sposób racjonalny, przemyślany, w imię wartości demokratycznych, jak to się dzisiaj mówi — europejskich, ale tych prawdziwych europejskich, kwestionował postkomunizm - mówił Kaczyński.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Prezes PiS wyraził nadzieję, że pomników jego brata powstanie więcej, bo "o ludziach, którzy naprawdę zasłużyli się Polsce, trzeba pamiętać, trzeba ich czci". 

Protestujących przeciwko osłonięciu pomnika wylegitymowała policja.