KPRM w piątek załączył na swojej stronie internetowej listę organizacji, które otrzymają dofinansowanie. Jak informuje rząd, celem "jest zmniejszanie skutków kryzysu humanitarnego spowodowanego masowym napływem do Polski uchodźców z Ukrainy i wsparcie działań organizacji zmierzających do efektywnego udzielania pomocy osobom i rodzinom potrzebującym, a także koordynacja wsparcia w tym zakresie".

Pieniądze trafią do 130 organizacji. Na ich konto trafi od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych.

Wśród organizacji, która otrzyma jedno z wyższych dofinansowań jest Straż Narodowa, której szefem jest Robert Bąkiewicz. Organizacja otrzyma 264 tys. złotych.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku stowarzyszenia Bąkiewicza - Marsz Niepodległości i Straż Narodowa otrzymały 3 mln złotych od Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego podległego Ministerstwu Kultury.

Czytaj więcej

3 mln zł dla Straży Narodowej Bąkiewicza i Marszu Niepodległości

Bąkiewicz w rozmowie z Radiem Maryja powiedział, że jego organizacja pomagała uchodźcom na granicy, prowadzi zbiórki, a do siedziby organizacji przyjęto kilkadziesiąt osób. 

- Staramy się pomagać na tyle, na ile możemy. Ciekawe jest też to, że środowiska lewicowe zupełnie nie rozumieją narodowców, dlatego, że jeśli nie zgadzamy się na masową migrację czy ideały multikulturalizmu, to one odbierają to tak, że nie szanujemy innych ludzi. Jest wręcz przeciwnie. Zawsze chcemy pomagać ludziom, ale tym, którzy potrzebują wsparcia - mówił.

Internauci przypomnieli jednocześnie, jakie stanowisko Robert Bąkiewicz wygłaszał niedawno na temat Ukraińców.